Zielona Wojna

Największe zagrożenie dla ludzkości stanowi obecnie lobby ekologiczne, skupiające wszelkiej maści socjalistów, lewicowych anarchistów, a także mniejszości seksualne czy feministki.
Wskutek ekologicznego prania mózgów europarlamentarzyści najwyraźniej utracili kontakt z rzeczywistością. Kilka tygodni temu grupa euroosłów wezwała do nałożenia sankcji gospodarczych na wszystkie kraje, które odmówiły podpisania Protokołu z Kioto, włącznie ze... Stanami Zjednoczonymi!!! Apel oświeconych Europejczyków, reprezentujących państwa znajdujące się w stagnacji gospodarczej o nałożenie sankcji na największą gospodarkę świata świadczy o tym, że posłowie Parlamentu Europejskiego zaślepieni modną ideologią są kompletnie oderwani od problemów współczesnego globu.
Ekonomiczne samobójstwo
Niezależne od rządów instytuty naukowe dowodzą, że kraje Unii Europejskie dopełniły eutanazji ekonomicznej, nakładając kolejne ograniczenia na gospodarkę swoich krajów, zapisane w Protokole z Kioto. Według raportu International Council for Capital Formation (ICC) z Brukseli, przygotowanego wspólnie z włoskim Instytutem Bruno Leoni i francuskim Instytutem Ekonomicznym im. G. de Molinari, wynika, że koszty wprowadzenia ustaleń dokumentu mogą okazać się 10-15 razy wyższe, niż szacuje Komisja Europejska.
Nietrudno przewidzieć co niosą za sobą kolejne regulacje: zmniejszenie produkcji przemysłowej, a co za tym idzie, utratę tysięcy miejsc pracy, zmniejszenie dochodów rodzin i ogromne obciążenia dla budżetów socjalnych państw członkowskich. Amerykanie nie mogą brać na poważnie dokumentu, który sugerują, że mają oni zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 80 proc. do 2050 r. W tym samym okresie Unia Europejska musiałaby zredukować emisję o ok. 55 proc., a Rosja o blisko 60 proc.
Ekonomiści ICC szacują, że dla samej gospodarki USA przystąpienie do układu mogłoby mieć fatalne skutki. Tylko do 2020 r. liczba bezrobotnych zwiększyłaby się o 610 tys., a dochody gospodarstw domowych spadłyby średnio o 2300 dolarów.
Jednocześnie Amerykanie zwracają uwagę, że Europa, szczególnie Środkowa i Wschodnia, jest za bardzo uzależniona pod względem energetycznym od Rosji. Każdy konflikt z Moskwą kończy się szantażem w kwestii odcięcia dostaw energii, trudno jest więc przeprowadzić transformację w takich krajach jak Ukraina czy Białoruś. Rosja ugięła się pod żądaniami UE i podpisała Protokół. Niewykluczone, że zawiązał się sojusz między Moskwą a Brukselą dotyczący wspólnej polityki energetycznej. Trudno spodziewać się, aby był on korzystny dla Polski.
Ideologiczne zagrożenie
To ekolodzy, zjednoczeni obecnie w walce z człowiekiem i cywilizacją, pod hasłem obrony ziemi przed skutkami globalnego ocieplenia są współcześnie realnym zagrożeniem dla tradycyjnej rodziny, życia człowieka, kapitalizmu i wolnego rynku.
Zjednoczeni pod hasłami ochrony środowiska naturalnego lewacy, swe ostra wymierzyli w człowieka, jego życie i prywatną własność.
Za byłym kandydatem na prezydenta USA Alem Gorem ? porównują oni człowieka do raka, który niszczy dziewiczy stan natury naszej planety. Realizują oni strategię niszczenia człowieka i redukcji stanu populacji. Francois Mitterand nie na darmo przyznawał, że UE celowo blokuje rozwój najbiedniejszych państw świata. Ekologom na rękę jest rozprzestrzenianie się epidemii takich jak malaria, AIDS czy gruźlica, wierzą oni bowiem, że im mniej ludzi, tym mniej zniszczeń środowiska.
Sojusz lewicy pod zielonym sztandarem zawiązał się podczas pamiętnego Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r. Właśnie tam międzynarodówka socjalistyczna uzgodniła strategię zniszczenia przemysłowej cywilizacji kapitalistycznej. Zupełnie niesłyszalne stały się apele naukowców, określające mity o globalnym ociepleniu jako największe kłamstwo w historii ludzkości.
Być może też dlatego, lewica w Unii Europejska tak entuzjastycznie zmierza do ekonomicznego samobójstwa, nakładając na gospodarki krajów członkowskich kolejne regulacje. Niewykluczone, że jest to działanie skierowane w państwa konkurencyjne ? takie jak Polska, które zostaną wkrótce pociągnięte do odpowiedzialności ?za niszczenie środowiska? przez liderów UE, takich jak Francja czy Niemcy.
Przeciw wolności i własności
Ekoterroryści dla osiągnięcia swoich celów ? zwiększenia regulacji, podnoszenia podatków i oddawania pola państwu nie cofają się przed przemocą fizyczną, manipulacją czy akcjom wprost skierowanym na niszczenie prywatnej własności. Jak sami przyznają, służą oni mistycznym siłom, stwarzając wokół siebie aurę spełniania misji powierzonej im przez siły natury. Najgroźniejsza organizacja ekoterrorystyczna ? Greenpeace dla legitymizacji swoich działań ? cytuje... przepowiednie tajemniczego północnoamerykańskiego plemienia Cree
Greenpeace ? od 2004 r. mający swoje biuro także w Polsce, jest głównym lobbystą proekologicznych regulacji w Brukseli. Globalne ocieplenie, porównywanie energii atomowej do broni masowego rażenia, protesty przeciwko organizmom modyfikowanym genetycznie oraz delegalizacja substancji uznanych za toksyczne ? to podstawowy obszar działalności ?Wojowników Tęczy?.
Ekoterroryści stosowali bezpośrednie akcje z użyciem przemocy przeciw rybakom łowiącym na Morzu Północnym, korporacjom (np. firmom Shell czy ExxonMobil) czy firmom chemicznym. Greenpeace lobbował także za przyjęciem Wiedeńskiej Konwencji o ochronie warstwy ozonowej w 1990 r., aby w dwa lata później zainwestować w pierwszą w świecie ?lodówkę wolną od freonu? produkowanej w Niemczech.
Ekologowie sprzeciwiają się także ochronie własności intelektualnej. Dla szerzenia eko-ideologii lansują kłamstwo za kłamstwem ? o rzekomej szkodliwości żywności modyfikowanej, a nawet ubrań produkowanych z bawełny. Obwiniają oni prywatnych przedsiębiorców za wywoływanie powodzi, sztormów, susz. Propagują także pogląd, że ?wykorzystywanie energii nigdy nie było pokojowe, o czym świadczy przykład Hiroszimy?.
Moda na głupotę
Obecna moda na ekologię przybrała formę zbiorowej histerii. Niemal każdy obywatel skarży się na faszerowaną sztucznymi składnikami żywność, zatrucie środowiska czy zagrożenia ze strony korporacji, niezależnie, czy prezentowane poglądy mają cokolwiek wspólnego z prawdą. W dobie politycznej poprawności, wszyscy chętnie ulegają trendom i potulnie słuchają ekologów, którzy przestrzegają ich przed nowoczesnymi technologiami w rolnictwie, przemyśle, transporcie.
Najnowszym pomysłem ekologów jest zniszczenie przemysłu chemicznego. Słowo ?chemia? stało się obecnie synonimem słowa ?trucizna? co świadczy z jaką beztroską społeczeństwo przejmuje brednie zielonych. Ideą przewodnią Greenpeace?u jest wywołanie przekonania, iż człowiek akumuluje toksyczne substancje w swoim organizmie, wywołujące śmiertelne choroby. Ekowojownicy mają zbawić ludzkość przed złymi korporacjami, dlatego domagają się zakazania używania, najlepiej wszystkich, substancji chemicznych, uznanych przez nich za szkodliwe.
Okazuje się ekologiczna ignorancja dosięgła polityki. Zgodnie z panującą w Unii Europejskiej modą, swój program polityczny oparty na hasłach ochrony środowiska, ogłosiła nowa partia Antoniego Macierewicza ? Ruch Patriotyczny. Program, który śmiało można uznać za szczyt głupoty, opiera się na 10 ?e?. Ekologia zajmuje już trzecie miejsce, a dalej widnieją: ekoenergetyka, ekobudownictwo, ekorolnictwo...
Ekonarodowcy określają się jako entuzjaści biopaliw, ekologicznego (czytaj: prymitywnego) rolnictwa, alternatywnych źródeł energii i tworzenia nowych miejsc pracy przez państwo. Może i dobrze, że to ugrupowanie, ulegając zachodniej modzie, strzeliło gola do własnej bramki, jeszcze przed wyborami.

« Home