Home



Thursday, July 21, 2005

Służba zdrowia: czego chcą Polacy


Politycy swoje, pacjenci swoje. Polacy oceniają państwowy system opieki zdrowotnej najgorzej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Nie psuje to humoru politykom.

Według nowego europejskiego wskaźnika oceny systemów ochrony zdrowia, polski system wypada najgorzej ? wynika z badań instytutu Health Consumer Powerhouse (HCP) opublikowanych w połowie lipca w Brukseli. Państwowa służba zdrowia jest najbardziej nieprzychylna pacjentowi w Europie ? skarżą się pacjenci.

Dostęp zabroniony!

Tegoroczny przegląd opieki zdrowotnej w Europie objął 12 krajów. Zwycięzcą rankingu została Holandia, pozycję drugą zajął kraj spoza UE ? Szwajcaria, natomiast trzecią ? Niemcy. Aktywiści z HCP, działający na rzecz reformy służby zdrowia w zjednoczonej Europie, zwracają uwagę, że takie kraje jak Szwecja czy Francja, których systemy socjalne były stawiane kiedyś za wzór do naśladowania, wskutek niewydolności straciły dominującą pozycję.
Polska wypadła najgorzej w ocenie korzystających z państwowej opieki zdrowotnej. Co prawda wypadamy nieźle w zakresie zapobiegania śmiertelności pacjentów z rakiem piersi i okrężnicy, zapewne dzięki programom prewencyjnym, nie musimy wstydzić się także szpitali zakaźnych i opieki okołoporodowej kobiet, jednak w pozostałych obszarach obraz służby zdrowia jest ponury.
W Polsce nagminnie łamie się prawa pacjentów i ogranicza się dostęp do informacji medycznej. Pacjent traktowany jest nieprzychylnie, a w pewnych przypadkach w sposób dyskryminujący i wrogi. Wskutek nakazowo-rozdawniczego systemu redystrybucji i horrendalnych cen, chorzy mają ograniczony dostęp do leków.
W Polsce nie funkcjonują przepisy chroniące prawa pacjentów. Chorzy nie mają dostępu do informacji o jakości proponowanego leczenia. Utrudniony jest bezpośredni dostęp do specjalistów. Pacjenci nie są ubezpieczeni na okoliczność błędu lekarskiego. Nie mają prawa do drugiej-alternatywnej opinii lekarskiej, ani do pełnego wglądu w swoją kartę choroby. Słowem są zdani na państwo, które nie jest w stanie zaspokoić nawet ich podstawowych oczekiwań.
? Potrzeba co najmniej kilkunastu lat, aby przekształcić system opieki zdrowotnej z zarządzanego odgórnie w system zorientowany na pacjenta ? uważa dr Arne Bjornberg, odpowiedzialna za opracowanie wskaźnika konsumenckiego EuroHealth Consumer Index. Jednak, jak zmienić system, skoro tak niewiele informacji jest dostępnych poza zamkniętym kręgiem medycznego establishmentu? ? Brak danych nie pozwala na pełną ocenę dostępu polskiego pacjenta do opieki zdrowotnej ? uważa dr Bjornberg.

Byle nie w Polsce

Najgorszy wynik wskaźnika konsumenckiego to nie jedyne międzynarodowe badanie, w którym Polacy nie pozostawiają suchej nitki na państwowej opiece zdrowotnej. Z początkiem czerwca, opinie rodaków o służbie zdrowia, zaprezentował w Warszawie londyński instytut Stockholm Network. Wyniki sondażu, zrealizowanego przez prestiżową agencję Populus, prowadzącą badania między innymi dla magazynu The Times, nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Nasza opieka zdrowotna upada ? mówią Polacy, a monopol Narodowego Funduszu Zdrowia zbiera najgorsze oceny, spośród jedenastu ocenianych krajów. Jako naród, reprezentujemy coś, co socjologowie określają kompleksem niższości wobec sąsiadów z UE. Aż 90 proc. ankietowanych uważa, że wszędzie zagranicą usługi medyczne są lepsze niż w kraju! 75 proc. Polaków ocenia ze system opieki zdrowotnej jest niedofinansowany. 85 proc. ? żąda, aby reformę służby zdrowia przeprowadzić natychmiast.
I uwaga, ostatni wniosek powinien wprawić w popłoch ministerstwo zdrowia: 75 proc. rodaków jest gotowa wyjechać na leczenie za granicę, jeśli koszty terapii zostaną pokryte z przymusowej składki zdrowotnej! Jeśli nie zabierzemy się za reformę służby zdrowia, budżet niechybnie czeka plajta, jeśli zdesperowani pacjenci będą wyjeżdżać na leczenie do obcych krajów, a różnice w cenie usług będzie zmuszony pokryć NFZ. Jest to zagrożenie jak najbardziej realne, bowiem Komisja Europejska ds. Zdrowia, w imię solidarności, dostępności i równości Europejczyków, pracuje właśnie nad stworzeniem ogólnoeuropejskiego systemu redystrybucji świadczeń zdrowotnych, jednocześnie reformy narodowych systemów opieki zdrowotnej, pozostawiając rządom państw członkowskich.
Adam Kruszewski, autor komentarza do badania poświęconego Polsce zgadza się, że ?Polska ma najgorszy system opieki zdrowotnej, spośród badanych krajów, jeśli weźmiemy pod uwagę opinie obywateli?. Pacjenci uważają opiekę medyczną za zbiurokratyzowaną, narzekają na długie kolejki i marnej jakości usługi. Z roku na rok jest coraz gorzej.

Tylko prywatyzacja

W połowie 2004 r. Pentor przeprowadził badania opinii społecznej dotyczące oczekiwań wobec sposobu funkcjonowania służby zdrowia na zlecenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Wyniki tych badań są niewygodne dla władzy i zostały przemilczane przez media, zapewne dlatego, że pokazują, iż Polacy widzą przyszłość w prywatyzacji służby zdrowia.
Tylko co trzeci Polak jest zwolennikiem budżetowej służby zdrowia, natomiast 64,3 proc. ankietowanych opowiada się za wprowadzeniem mechanizmów rynkowych dla sektora zdrowotnego. Pacjenci chcą mieć wolny wybór lekarza u którego się leczą, przychylnie patrzą na konkurencję zakładów opieki zdrowotnej oraz uzależnienie wynagrodzeń lekarzy od liczby pacjentów.
Według badania, Polacy gotowi są na ponoszenie dodatkowych kosztów opieki zdrowotnej, jeśli przyniesie to poprawę sytuacji służby zdrowia. Można wywnioskować, że pacjenci chcieliby płacić, ale znacznie mniej niż państwowy monopol kosztuje ich obecnie. Znacznie chętniej sięgaliby do kieszeni jeśli niższe byłyby składki na ZUS, a wydatki uzależnione były od ich aktualnych potrzeb.
Pacjenci nabrali już przekonania, że w prywatnych zakładach opieki zdrowotnych mają dostęp do usług lepszej jakości. Dwukrotnie więcej Polaków wybrałoby placówkę prywatną niż państwową, gdyby mieli zapłacić porównywalne kwoty za leczenie. Coraz bardziej jesteśmy więc świadomi, że państwowa służba zdrowia wcale nie jest ?darmowa? i lepiej byłoby, gdybyśmy dokonywali świadomego wyboru komu płacimy za leczenie.

Co zrobią politycy?

Dotychczas z reformą służby zdrowia poradzili sobie Czesi, gdzie pacjenci są coraz bardziej zadowoleni. W 2004 r. na radykalną restrukturyzację opieki zdrowotnej zdecydowali się Słowacy. Pacjenci w Polsce z nadzieją patrzą na wybory parlamentarne w 2005 r. Pacjenci chcą prywatyzacji służby zdrowia, lepszego dostępu do informacji i nowoczesnych form leczenia.
Politycy wydają się jednak głusi na głosy opinii publicznej. SLD-owski zarząd nawet w opinii tak druzgocącej krytyki ze strony rynku, zawsze uważał, że ze służbą zdrowia nie jest najgorzej i zawsze znajdzie się pretekst na dofinansowanie sektora bez względu na koszty.
Niestety, głosy z prawej strony sceny politycznej też nie napawają optymizmem. Liderzy Prawa i Sprawiedliwości nie kryją, że zamierzają pozostawić służbę zdrowia pod bezpośrednim zarządem państwa. Liga Polskich Rodzin również optuje za rozbudowanym systemem socjalnym. Nie dają więc szans zmianom, ponieważ bez wprowadzenia konkurencji do systemu opieki zdrowotnej, nie można liczyć na cud.
W kuluarach mówi się, że reformę służby zdrowia będzie przekładać na potem Platforma Obywatelska. Nic dziwnego, ruszenie tego problemu zawsze niosło za sobą duże ryzyko polityczne. Mimo wszystko przyszłym rządzącym przydałoby się więcej odwagi. Dobrobytu nie da się przecież budować, gdy szwankuje zdrowie.

« Home