Zdrowe państwo
Usługi zdrowotne mogą stać się najszybciej rozwijającym się sektorem gospodarki, jeśli będą podlegały regułom rynkowym. Minister Zbigniew Religa zapowiedział, że pacjentów czeka siedem chudych lat. Jego zastępca straszy, że chorzy nie powinni liczyć na refundację leków, które zażywają. Odmienne postawy reprezentują ekonomiści, lekarze i grupy broniące praw pacjentów, żądający prywatyzacji sektora ochrony zdrowia.Według najnowszego raportu brukselskiego instytutu Health Consumer Powerhouse (organizacji, która corocznie opracowuje Europejski Indeks Konsumentów Usług Służby Zdrowia, cytowany przez wszystkie prestiżowe tytuły od Economist po Financial Times), służba zdrowia może zostać lokomotywą sektora usług zdrowotnych w Europie. To może się udać nawet w Polsce! Pod warunkiem, że nowy minister zdrowia zmieni poglądy. Profesor Religa powinien zapoznać się z najnowszym raportem HCP i przestudiować reformy naszych południowych sąsiadów, zanim zacznie twierdzić, że przez najbliższe siedem lat nie należy spodziewać się zmiany na lepsze. Słowakom i Czechom reforma służby zdrowia zajęła o połowę mniej czasu. Tylko że nasi południowi sąsiedzi postawili na wolnorynkową reformę tego sektora. Natomiast nasz nowy rząd i jego minister zdrowia zmierzają w odwrotnym kierunku.
Prof. Religa często w wywiadach opowiada dziennikarzom o chronicznym niedofinansowaniu służby zdrowia. Nic nowego. Pojawia się jednak pytanie, ile podatnik musiałby wpompować do obecnego systemu, aby minister był zadowolony. Na początek ? kilkanaście miliardów złotych na pokrycie długów. Nawet gdyby przeznaczyć na zdrowie miliardy dolarów, nie rozwiąże to problemów pacjentów. Kwota szybko stopnieje w dziurawych budżetach szpitali, zostanie zmarnotrawiona w nieefektywnym zarządzaniu, bądź wyląduje wprost w kieszeniach medycznego establishmentu, który nadzwyczaj skutecznie opiera się jakimkolwiek zmianom.
Tak więc zapomnijmy, że cokolwiek zmieni się na lepsze. A będzie gorzej ? przez kilka lat urzędnicy będą obliczać, co należy się nam w ramach składki. A potem okaże się, że niewiele ? i pacjenci będą musieli wykupić dodatkowe (podwójne) ubezpieczenie. Jeszcze gorzej będą się mieli pacjenci, którzy muszą zażywać leki. Ministrowie zapowiedzieli, że będą walczyć z zagranicznymi firmami farmaceutycznymi i część leków innowacyjnych zniknie z wykazów preparatów refundowanych. Nowoczesne leki zamieni się ich odpowiednikami. Jak zapowiada wiceminister Piecha, przyszłość to generyki ? innymi słowy czeka nas monopol produkujących podróbki i dotowanych przez państwo rodzimych firm farmaceutycznych. Nikt nie myśli o pacjentach, którzy chcieliby się leczyć nowymi, skutecznymi preparatami.
Drenaż kieszeni Ministerstwo sprzeciwia się wprowadzeniu konkurencji na rynku farmaceutycznym. Niedawno Stowarzyszenie Obrony Praw Pacjentów ?Primum non nocere? zażądało zniesienia zakazu reklamy leków na receptę, aby zwiększyć wybór i wiedzę medyczną pacjentów. Ministerstwo Zdrowia przypomniało, że to nie pacjent powinien decydować o swoim zdrowiu, lecz wyłącznie urzędnik i lekarz. Ale przypomnijmy, że to właśnie pacjenci ponoszą koszty urzędowej kontroli cen leków. Z powodu regulowania cen ponad 25 proc. Polaków nie stać na wykup recept. Gdyby państwo regulowało ceny żywności, prawdopodobnie porównywalna liczba rodaków chodziłaby głodna.
Urzędowa kontrola cen leków w Europie przyczynia się do zwiększenia kosztów opieki medycznej ? wynika z raportu Centre for the New Europe pt. Ludzki koszt kontroli cen na rynku farmaceutycznym. Na dłuższą metę ustalanie cen przez państwo zmniejsza liczbę nowych preparatów wprowadzanych na rynek. Uzależnić od siebie pacjentów to dla urzędników gigantyczny interes, zważywszy, że rozmaite leki zażywa ok. 20 proc. Europejczyków. Sprawa jest jednak o wiele poważniejsza. Szacuje się, że w przypadku 370 tys. mieszkańców z krajów należących do UE odpowiednie zażywanie leków ma bezpośredni wpływ na jakość ich życia. Stwarzanie takiej sytuacji, że pacjentów, których życie zależy od odpowiedniego dozowania preparatów medycznych, nie stać na wykup recept, jest niczym innym jak skazywaniem ich przez państwo na śmierć.
Więcej w drukowanym Ozonie
Read more »








