Infoterror

Kataklizmy, które prawdopodobnie nie nadejdą nigdy: tak politycy wyciągają pieniądze z naszych kieszeni.
W zasadzie można być pewnym jednego. Jeśli dostajemy do ręki raport, który straszy nas niewyobrażalnymi katastrofami, jest on na ogół sponsorowany przez państwo. Największymi sojusznikami polityków w pogłębianiu atmosfery paniki są dziennikarze, gotowi do powielania każdej informacji, noszącej choćby śladowe cechy proekologicznej sensacji. Weźmy np. raport pewnego państwowego uniwersytetu australijskiego, powielany przez agencję Associated Press oraz telewizję CNN. Mówi on, że w epidemii wywołanej ptasią grypą zginie wkrótce 142 mln ludzi na całym świecie, pochłaniając koszty przekraczające 330 mld dolarów. Wykrycie wirusa H5N1 w Polsce zbiegło się z drugim wydaniem bodaj najlepszego opracowania dotyczącego manipulowania informacją naukową pt. Ekologiczne kłamstwa ekowojowników utytułowanego wrocławskiego chemika prof. Przemysława Mastalerza. W książce dostaje się i ekologom, i politykom, i dziennikarzom, a całość jest okraszona ?kwiatkami? z najważniejszych światowych tytułów prasowych. Techniki manipulacji wyjaśniają sami zainteresowani. ? Prawda nie jest rzeczą istotną. Ważne jest tylko to, co w oczach ludzi uchodzi za prawdę ? z rozbrajającą szczerością mówi David McTaggard, współzałożyciel Greenpeace. ? Aby opanować wyobraźnię publiczności, musimy składać uproszczone i dramatyczne oświadczenia i nie wspominać o żadnych naszych wątpliwościach. Każdy z nas musi znaleźć równowagę między skutecznością działania a uczciwością ? dodaje Stephen Schneider, autor propagandowej książki ?Laboratorium Ziemia?. Mastalerz przypomina, że ignorancja była już przyczyną wielu ludzkich tragedii. Przykładowo wycofanie w latach 60. owadobójczego DDT, co przyczyniło się do ponownej epidemii malarii, porównuje do zbrodni ludobójstwa. W 1991 r. na żądanie ekologów władze Peru zrezygnowały z chlorowania wody wodociągowej. ? Zaowocowało to natychmiastowym wybuchem epidemii cholery, podczas której zachorowało ponad milion ludzi, a dwieście tysięcy zmarło ? wyjaśnia Mastalerz. W produkcji kłamstw przodują jednak politycy. Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Al Gore w książce ?Ziemia na szali? (1992) tak opisuje stan środowiska naturalnego w Polsce: ?W niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię?. Co na to czytelnicy? Najnowszym przykładem manipulacji naukowej jest ostatnia kampania przeciw aspartamowi ? substancji słodzącej, używanej przez cukrzyków, dietetyków i od 20 lat masowo stosowanej w przemyśle spożywczym. Niedawno włoska fundacja za 100 mln dolarów rządowej dotacji prowadziła badania na szczurach, faszerując je końskimi dawkami tego bezpiecznego dla człowieka produktu. Gdyby konsument chciał przyjąć podobną dawkę aspartamu na każdy kilogram masy ciała, musiałby wypić kilkaset puszek napoju dietetycznego dziennie! Gdy szczury zaczęły umierać, politycy zaczęli postulować? delegalizację aspartamu.
Więcej tylko w drukowanej wersji tygodnika.

« Home