Home



Monday, March 13, 2006

Libertarianizm. Wstęp cz. II


Tydzień temu opublikowałem pierwszą część wstępu mojej nowej książki Libertarianizm. Teoria Państwa. Część druga i ostatnia zostaje przedstawiona poniżej. Sprzedaż ruszy na przełomie marca i kwietnia.

Na podkreślenie zasługuje fakt, że libertarianizm, jako jedyny nurt współczesnej filozofii polityki, stanowi kontynuację liberalizmu w postaci klasycznej. Jego koncepcja bazuje na indywidualizmie metodologicznym, prymacie wolności i praw własności. Filozofowie libertariańscy opowiadają się za państwem minimalnym, którego funkcje zostają sprowadzone do roli ?stróża nocnego? oraz ładem społecznym, nadrzędnym w stosunku do instytucji państwa, opartym na mechanizmach rynkowych i dobrowolnych umowach między zainteresowanymi lub za społeczeństwem bezpaństwowym utworzonym spontanicznie dzięki konkurencji podmiotów prywatnych.
Tego postulatu nie spełniają inne współczesne nurty liberalizmu, bazujące na koncepcji umowy społecznej i odchodzące od osiągnięć austriackiej szkoły ekonomii. Adaptując poszczególne elementy kolektywistyczne, interwencjonistyczne i etatystyczne, liberalizm stał się terminem zawłaszczonym przez ideologie lewicowe. Libertarianizm, jako jedyny nurt, kontynuuje najlepsze tradycje klasyczne swoich ?ojców założycieli?.
Nieuprawniona jest krytyka libertarianizmu zarzucająca tej filozofii polityki marginalność i utopijność. Jak dowodzi literatura przedmiotu, libertarianizm marginalizowany w Europie, należy do wpływowych nurtów w amerykańskiej filozofii polityki. Jego oddziaływanie jest silne, a tłumienie wynika z etatystycznej postawy środowisk naukowych i mediów. Postulat utopijności musi odnosić się nie tylko do libertarianizmu, ale do każdej filozofii polityki, bez względu na to, czy jest nią socjalizm, konserwatyzm, czy liberalna demokracja. Utopijność nie musi wynikać bezpośrednio ze skrajności poglądów. Wyważone doktryny środka są tak samo utopijne, bowiem dostosowanie rzeczywistości do oczekiwanego idealnego modelu teoretycznego jest równie nierealne, jak w przypadku ideologii skrajnych. Każdy pogląd dotyczący polityki, który nie może uciec od kreowania wyobrażeń, wartościowania i formułowania uwarunkowań należałoby uznać za utopijny. Przekonanie, że państwo jest powołane dla utrzymania pokoju, podczas gdy ludzkość nie zaznała ani dnia bez walki od czasu powstania pierwszego rządu, jest przecież nie mniej utopijne od postulowania zniesienia rządu i zastąpienia go ładem anarchicznym, utożsamianym z katastrofą i chaosem, mimo że ludzkość właściwie nigdy nie doświadczyła tego stanu.
Do sklasyfikowania libertarianizmu na mapie filozofii polityki nie wystarcza tradycyjny podział na lewicę i prawicę. Postulat metodologicznego indywidualizmu nakazuje spojrzeć na teorię państwa poprzez pryzmat jednostki i określić stosunek poszczególnych nurtów do wolności osobistej, gospodarczej i politycznej. W ten sposób kształtuje się nowy, trójwymiarowy podział doktryn politycznych, z których najbardziej wolnościowe to libertarianizm oraz anarchokapitalizm. Na przeciwległym biegunie znajdują się totalitaryzmy: komunizm i faszyzm.
W ujęciu zaprezentowanym w niniejszej książce libertarianizm jest radykalną filozofią wolnościową posiadającą własną metodologię, opartą na założeniach ontologicznych i epistemologicznych. Filozofia libertariańska odwołuje się do koncepcji samoposiadania i do aksjomatu o nieagresji, z których wywodzi absolutyzację wolności jednostki, praw własności i niechęć do państwa, łamiącego fundamentalne zasady filozoficzne i tym samym będącego instytucjonalnym przejawem zła. Przyglądając się ewolucji idei libertariańskiej, można wyodrębnić filozoficzny rdzeń tej doktryny politycznej. Wywodzi się on z arystotelizmu, tomizmu i znajduje rozwinięcie w szkole ekonomii austriackiej.
Warto podkreślić w tym miejscu pogląd, który będzie szczegółowo analizowany w dalszym toku pracy, że ekonomia szkoły austriackiej ma swoje korzenie w filozofii późnoscholastycznej. To właśnie jezuici i franciszkanie z Półwyspu Iberyjskiego stworzyli podstawy ekonomii jako nauki, w myśl najnowszych odkryć okazali się ojcami ekonomii rynkowej, nie uciekając także od krytycznego stosunku wobec uprawnień państwa, tak charakterystycznego dla późniejszego klasycznego liberalizmu. Współcześnie wspólne korzenie chrześcijaństwa i liberalizmu rozwijane są w nurcie personalizmu ekonomicznego.
W ramach libertarianizmu zachodzi wyraźny podział na gruncie stosunku do idei rządu. Podział ten częściowo wynika z podejścia do genezy państwa. Zwolennicy kontraktariańskiej genezy rządu, rozwijając koncepcję Johna Locke?a, znajdują uzasadnienie istnienia państwa. Z kolei zwolennicy genezy egzogenicznej i ewolucyjnej uważają państwo za twór powstały w wyniku przemocy, podboju oraz w celu usankcjonowania wyzysku grupy podbitej przez zwycięską.
Filozofowie wywodzący się z tradycji austriackiej opowiadają się zarówno za istnieniem rządu (Mises, Hayek, Milton Friedman) lub zdecydowanie przeciw (Rothbard, Hoppe). Hoppe ponadto jest zwolennikiem egzogenicznej genezy państwa i utożsamia się z tradycją późnoscholastyczną. Z kolei autorzy oryginalnych koncepcji metodologicznych bądź państwo przyjmują (Rand, Nozick), bądź je negują (David Friedman). Przegląd koncepcji państwa kreowanych przez poszczególnych filozofów unaocznia bogactwo filozofii libertariańskiej.
W niniejszej książce uwzględniłem filozofów najbardziej reprezentatywnych dla poszczególnych nurtów oraz tych, którzy wywarli największy wpływ na współczesną filozofię polityki.
Koncepcja państwa Friedricha Augusta von Hayeka wywodzi się wprost z tradycji austriackiej. Jednak Hayek, będący uczniem Misesa, w pewnej mierze sprzeniewierzył się swemu nauczycielowi, odrzucając demokrację jako wzór idealny, gdyż zapewne był świadomy nienależytej ochrony społeczeństwa przed ideologiami totalitarnymi. Jakkolwiek Hayek jest krytykowany przez libertarian za zbyt rozległe uprawnienia nadawane rządowi, szczególnie w późnym okresie twórczości filozofa, jego teoria państwa nie traci na oryginalności. Hayek, jako twórca idei ładu samorzutnego, opowiadał się za instytucjonalną, lecz spontaniczną organizacją społeczeństwa na zasadach rynkowych. Liberalne państwo powinno opierać się na konstytucji wolności, elitarnych rządach oraz procesach integracyjnych i federacyjnych.
Z kolei Robert Nozick przedstawił genezę państwa opartą na oryginalnej metodologii bazującej na filozofii Johna Locke?a. Według Nozicka państwo powstaje w wyniku monopolizacji usług bezpieczeństwa na danym terenie. Ultraminimalny rząd Nozicka ogranicza swoje funkcje wyłącznie do usług bezpieczeństwa i zdecydowanie przeciwstawia się przymusowym praktykom redystrybucyjnym naruszającym prawa własności. Nozick wywarł duży wpływ na kontraktariańskich filozofów libertariańskich, np. Jana Narvesona. Jego prace spotkały się z radykalną krytyką anarchokapitalistów (Childs, Rothbard). Najpoważniejszym zarzutem wysuwanym przez Rothbarda wobec teorii Nozicka był brak odwołań historycznych do przedstawionej genezy państwa.
Za państwem minimalnym opowiadał się także Milton Friedman, jeden z twórców ekonomicznej szkoły z Chicago. Friedman uważa, że państwo powstaje w wyniku dobrowolnej współpracy między jednostkami, a funkcje rządu powinny ograniczyć się do stosowania przymusu w celu zapewnienia ładu społecznego. Rząd ograniczony nie posiada funkcji stanowienia prawa, bowiem zasady współżycia między jednostkami opierają się na rozwoju prawa zwyczajowego. Mimo że generalnie Friedman protestuje przeciw interwencjonizmowi państwa, to jednak dopuszcza pewne elementy ingerencji rządu, przede wszystkim w zakresie polityki finansowej.
Stworzenie leseferystycznej utopii na bazie oryginalnej filozofii obiektywizmu postulowała Ayn Rand. Państwo minimalne miało być oparte na wartościach obiektywnych, racjonalnych oraz etyce kapitalistycznej. Jednak miałoby ono charakter elitarny, bowiem obejmowałoby wyłącznie zbiorowość identyfikującą się z obiektywistycznym spojrzeniem na świat, odrzucającym religię, altruizm i słabość. Rząd powstaje w sposób dobrowolny i jest utrzymywany z dobrowolnych danin. Jego wyłączną funkcję stanowi ochrona wolnego społeczeństwa.
Podsumowując poglądy zwolenników państwa minimalnego, stwierdzić należy, że dominuje przekonanie o konieczności powołania rządu. Funkcją rządu, na jaką zgadzają się wszyscy libertarianie, których należałoby nazwać minarchistami za jednym z twórców ruchu libertariańskiego Samuelem Konkinem, jest monopol na stosowanie przymusu, stworzony do ochrony obywateli. Wyraźna jest też krytyka obecnych ? rozbudowanych ? form państwowości, którą polaryzuje przekonanie o możliwości powołania takiego rządu, który będzie ochraniał wolność obywateli.
Przeciwnikami minarchistów są anarchokapitaliści, odżegnujący się od powołania rządu. Państwo jawi się w ich koncepcjach jako źródło absolutnego zła, zaś minarchiści traktowani są jako relatywiści etyczni nieodróżniający przemocy państwa od zwykłej przemocy. Anarchokapitaliści zarzucają minarchistom hipokryzję i utopijność, dowodząc, że rząd wykazuje stałą tendencję do rozrastania się i oczekiwanie na samoograniczenie się państwa jest pozbawione sensu. Twierdzą oni, że państwo powstało w wyniku przemocy, a na co dzień zajmuje się głównie łamaniem praw własności, co dobitnie świadczy o niemoralności tej instytucji.
Nieprzejednanym wrogiem państwa był Murray Rothbard, którego filozofia jest fundamentem współczesnego anarchokapitalizmu. Rothbard uważał, że etatyzm to centralnie planowany system, na który pracują wspólnie rząd, intelektualiści i korporacje czerpiące zyski z regulacji rynków. Państwo jest instytucją zorganizowanego zła, opartą na przemocy i wywłaszczaniu obywateli. Jedynym rozwiązaniem pozwalającym na powstrzymanie eksploatacji jednostki przez rząd jest radykalna prywatyzacja władzy. Pierwszy krok do wolności stanowi wyzwolenie ideowe, natomiast rynek samoistnie jest w stanie zastąpić wszelkie funkcje państwa, włącznie z dostarczaniem usług bezpieczeństwa, jak nazywa je Rothbard.
Jeszcze dalej idzie David Friedman, który sprzeciwia się jakiejkolwiek monopolizacji norm prawnych czy etycznych. Lekarstwem na uzdrowienie archaicznej i niepotrzebnej instytucji państwa jest jego sprzedaż małymi częściami. Nawet najdrobniejszy ułamek infrastruktury powinien stracić swoją publiczną funkcję i należeć do prywatnego właściciela. Rząd jest, według tego filozofa, zalegalizowaną agencją łamiącą prawa jednostki, dlatego utopijne postulaty minarchistyczne chciałby zastąpić wolną konkurencją agencji ochrony.
Konkurencji usług dostarczania bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego domaga się także uczeń Murraya Rothbarda ? Hans-Hermann Hoppe. Jest on, co prawda, zwolennikiem ewolucyjnej genezy państwa, sądzi, że monarchia miała nieporównywalnie więcej zalet od demokracji, uważa jednak, że każde państwo jest socjalistyczne, a socjalizm dopóty nie zniknie, dopóki będzie istniało państwo. Hoppe opowiada się za secesją i prywatyzacją, w celu zniesienia rządów. Państwo nie posiada żadnego usprawiedliwienia, więcej, jest tylko niebezpiecznym agresorem, monopolistą terytorialnym zajmującym się przemocą, wywłaszczaniem i wyzyskiem obywateli. Społeczeństwo posiada naturalne mechanizmy kształtowania elit, jego organizacja wymaga konkurencji między ośrodkami władzy. W filozofii Hoppego można odnaleźć także elementy konserwatywne, takie jak pochwała tradycyjnych wartości.
Libertarianizm z nadzieją spogląda na rewolucję informatyczną, na odejście od epoki przemysłowej na rzecz gospodarki opartej na wiedzy, jak określił to zjawisko w latach 60. austriacki ekonomista Fryderyk Machlup. Filozofia libertariańska staje się coraz bardziej popularna, a jej ekspansja wiąże się z wykorzystaniem nowych mediów elektronicznych jako alternatywy dla proetatystycznych kanałów tradycyjnych. Za postulatami libertarianizmu przemawia także kryzys gospodarczy, do którego doszło w wielu państwach opiekuńczych, mający swoje źródło w interwencjonizmie i protekcjonizmie ze strony rządów.
Wydaje się, że w pewnych częściach świata naturalne procesy globalizacyjne oraz integracyjne są sztucznie hamowane przez rządy, współpracujące z nimi korporacje oraz instytucje międzynarodowe. Co prawda, nowe technologie informacyjne dają poczucie większej wolności wypowiedzi, ale owa wolność jest pozorna i zostaje sprowadzona wyłącznie do sfery informacji. Rzeczywistość gospodarcza integruje się w sposób sztuczny, a dominującą rolę odgrywa wciąż polityka.
Globalizacja, jak dowodzą badania, przynosi ludziom wiele korzyści. Proces ten następuje wyłącznie dzięki technologiom. Jednak libertariański anarchistyczny raj staje się nierzeczywisty i coraz bardziej odległy. Silne tendencje polityczne zmierzające do zrzekania się suwerenności państw na rzecz organizacji międzynarodowych nieuchronnie prowadzą do powstania rządu globalnego. Wówczas wolność jednostki znajdzie się w punkcie krytycznym, a regulacja jedynej anarchistycznej przestrzeni ? ładu międzynarodowego ? będzie ostatecznym zwycięstwem etatyzmu.

« Home