Nowy artykuł w Ozone

Polskę przemierza kolejna fala ograniczania wolności gospodarczej. Tym razem politycy i bankowcy chcą pozbawić społeczeństwo dostępu do kredytów hipotecznych.
Nadzór bankowy razem z największymi bankami w Polsce, przy poparciu politycznym, dyskutuje nad daleko idącymi ograniczeniami dostępu do niedrogich kredytów mieszkaniowych w walutach obcych. Rozważane jest nawet wprowadzenie całkowitego zakazu ich udzielania. Uderzy to szczególnie w ludzi młodych, zaciągających zobowiązania na budowę wymarzonego mieszkania lub domu. Sytuacja pogorszy także położenie rodzin, którym ograniczy się możliwość wyboru kredytów walutowych. Naturalnie, gdy ograniczy się dostępność kredytów, straci cała gospodarka. Zakrawa na sarkazm to, że biurokraci tłumaczą tę próbę ograniczenia wolności gospodarczej? troską o konsumentów.
Przejdźmy do faktów. Kredyty hipoteczne stanowią spory kawałek finansowego tortu. Wg ?Rzeczpospolitej? portfel kredytów hipotecznych największych giełdowych banków w 2005 r. wyniósł 43,6 mld zł. O kwocie o połowę mniejszej informuje Związek Banków Polskich: według danych tej organizacji banki udzieliły kredytów mieszkaniowych jedynie na 22 mld zł. Kredyty walutowe stanowią zaś ok. 60 proc. wszystkich udzielanych pożyczek na cele mieszkaniowe. 70 proc. z nich udzielane jest we frankach szwajcarskich.
Nic dziwnego, szwajcarska waluta jest stabilna, a nominalnie kredyty w ?szwajcarach? należą do najtańszych. Niemniej bankowcy twierdzą, że aby uchronić się przed ryzykiem walutowym, najlepiej zaciągać zobowiązania w walucie, w której się zarabia.
Więcej w drukowanej wersji tygodnika!

« Home