Home



Wednesday, November 15, 2006

Aborcja lekarstwem na efekt cieplarniany

Heretycy protestanccy założyli Ewangeliczną Inicjatywę Klimatyczną "Evangelical Climate Initiative-ECI" za pieniądze fundacji propagującej aborcję.

To nie przypadek - alarmuje katolicki Instytut Actona prowadzony przez ks. Roberta Sirico. Ci, którzy dziś chcą kontrolować zmiany klimatu, jutro będą chcieli sterować liczebnością populacji. Organizacja ECI została założona w lutym 2006 przez znanych po drugiej stronie Atlantyku duchownych ewangelickich. Jako główny sponsor inicjatywy widnieje Fundacja Williama i Flory Hewlettów. ECI ma postulować walkę z globalnym ociepleniem, opierając się na zapiskach biblijnych. Jednakże to nie przypadek, że fundacja, która sponsoruje ?kontrolę urodzin? jako lekarstwo na rozwiązanie wszelkich problemów świata, równocześnie wspiera walkę z gazami cieplarnianymi. Wiadomo, że w myśl ideologii ekologicznej właśnie ludzie są głównymi sprawcami ocieplenia klimatu. Dlatego ekolodzy nie ukrywają, że człowiek jest największym zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Ograniczenie liczby ludzi jest logiczną konsekwencją dbałości o naturę. Tylko dlaczego w ten proceder wplątali się chrześcijanie?
Najprawdopodobniej Szatan i jego kamraci oplątali ogonami dusze heretyków, pozbawiając ich zdolności rozróżnienia, co jest dobre, a co jest złe. W dokumencie dostępnym na stronie internetowej Instytutu Actona dostępna jest garść cytatów, różnych działaczy ekologicznych, walczących z globalnym ociepleniem. To, co wypisują fanatyczni ekolodzy, jest zatrważające. ?Totalny, absolutny zanik populacji Homo sapiens, może spowodować, że wspólnota życia na ziemi, będzie mogła przetrwać. Z całym prawdopodobieństwem jej dobrobyt wzrośnie. Nasza obecność, w skrócie, jest niepożądana? ? uważa Paul Taylor, autor książki ?Szacunek dla Natury. Teoria Etyki Środowiska Naturalnego?. ?Mam wrażenie, że zamiast strzelać do ptaków, powinienem raczej strzelać do dzieci strzelających do ptaków? ? powiedział Paul Watson, założyciel Greenpeace.
Kontrolę urodzeń (stosowanie środków antykoncepcyjnych oraz aborcję jako środek antykoncepcyjny) postuluje wielu ekologów i współpracujących z nimi lewaków. Kontrola populacji jest też wpisana jako narzędzie strategiczne ochrony środowiska i zawiera się w takich postulatach jak: planowanie rodziny czy prawo do wolności (czytaj: skorzystania z aborcji), stając się, używając tego samego języka, metodą ograniczania praw reprodukcyjnych kobiet.
Fundacja Hewlett chętniej wydaje pieniądze na programy kontroli populacji, niż kontroli zmian klimatu. Podczas, gdy ECI otrzymała blisko pół miliona dolarów na swoją działalność, aż 13,7 milionów zostało przekazanych na programy postulujące m.in. zwiększenie prawa do aborcji. Dlatego mariaż osób powołujących się na Biblię ekologów oraz zwolenników morderstw na nienarodzonych dzieciach jest szczególnie rażący.
Czyżby drastyczna redukcja globalnej populacji była najbardziej radykalną taktyką zwolenników zwalczania globalnego ocieplenia? Czy nie prościej zastanowić się po co nam czyste środowisko, skoro nas już nie będzie? I jeszcze jedno pytanie do ewangelików, być może dysponują bardziej aktualnym wydaniem, w którym fragmencie Biblii o stworzeniu świata, człowiek zajmuje niższe miejsce w hierarchii stworzeń od zwierząt?

Autor jest dyrektorem Instytutu Globalizacji (www.globalizacja.org) i ekspertem Centre for the New Europe w Brukseli (www.cne.org)

« Home