Home



Monday, August 28, 2006

Nowa książka

Właśnie ukazała się książka stanowiąca zbiór prelekcji wygłoszonych w trakcie międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez Polish-American Foundation for Economic Research & Education (PAFERE) pod tym samym tytułem, której celem było uświadomienie zależności między kradzieżą i rozwojem gospodarczym kraju; kradzieży, której synonimem jest naruszenie czy gwałcenie naturalnego prawa człowieka do jego własności. Wśród autorów: P. Szałamacha, A. Chafuen, R. Gwiazdowski, J. Fijor, T. Teluk, M. Wojciechowski.

Książkę wydało wydawnictwo Arwil http://www.arwil.us.to/. Serdecznie polecam, szczególnie tekst prof. Michała Wojciechowskiego o własności.
Read more »

Wednesday, August 16, 2006

Krach na rynku emisji

Handel pozwoleniami na emisje gazów cieplarnianych poniósł klęskę ? przez rynek jak tornado przeszedł krach. Ceny pozwoleń tylko w ciągu jednego tygodnia stopniały o połowę. Powód: poszczególne kraje zawyżyły wynegocjowane limity na emisję i zaczęły sprzedawać prawa na giełdzie, doprowadzając do drastycznej przeceny.

Polskie firmy nie zarobią, bo dopiero teraz dostały pozwolenie na handel. Elektrociepłownie już wykorzystały posiadane nadwyżki. Nic dziwnego ? gospodarka rośnie i konsumuje coraz więcej energii. Polacy dostali mniej pozwoleń niż zakładali w pierwotnym planie. Efekt może być tylko jeden ? wzrost cen energii ? takie są skutki przystąpienia Polski do Protokołu z Kioto. Cytowany przez PAP prezes Towarowej Giełdy Energii SA Grzegorz Onichmowski, uważa, że po uruchomieniu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla, ceny energii elektrycznej mogą wzrosnąć nawet o 40 proc.! Onichmowski wyjaśnia, że cena emisji wejdzie jako składnik do cen energii elektrycznej, tak jak na zachodzie, a wytworzenie 1MWh to mniej więcej emisja 1 tony CO2. Ceny energii w krajach UE15 są wyższe o 60-70 proc. i długo tej różnicy nie da się utrzymać. Wzrost cen energii oznacza nie tylko wyższe rachunki dla klientom ale dodatkowe koszty dla całej gospodarki. Długoterminowym efektem w Polsce może być spowolnienie wzrostu gospodarczego. Taki los konsumentom i przedsiębiorcom zgotowali nieodpowiedzialni politycy.
Nadwyżka w skali całego rynku europejskiego wynosi 100 mln ton. Polacy deklarują, że mają 30 mln ton nadwyżki. Po ujawnieniu tej informacji i wejściu na rynek pozwoleń z naszego kraju, cenowy efekt na giełdzie może być tylko jeden ? dalsza przecena pozwoleń na emisję CO2.
Czy krach na rynku emisji oznacza sukces, forsowanego przez brukselską biurokrację i fanatycznych ekologów, Protokołu z Kioto? Bynajmniej. Fabryki trują jak truły. Poszczególne kraje znalazły sposoby, jak ominąć uciążliwe przepisy, nie zmniejszając produkcji i nie czyniąc żadnych inwestycji proekologicznych. Mało tego, według wszelkich możliwych prognoz, żaden z krajów Unii Europejskiej, nie dotrzyma nierealnych zobowiązań, zapisanych w tym kuriozalnym dokumencie: redukcji emisji gazów cieplarnianych o minimum 80 proc. do 2050 r. (sic!).
Hans H.J. Labohm ? duński ekonomista i wybitny znawca tematu uważa, że system handlu emisjami nie działa, ponieważ nie motywuje przedsiębiorstwa do inwestycji w ekologię. Zamiast na ochronie środowiska przedsiębiorcy skupili się na zyskach z handlu zawyżonymi limitami emisji. Zamiast inwestować w nowe, przyjazne dla środowiska technologie, uciekają od ?podatku z Kioto?. Świat nie może dojść do porozumienia, jak chronić środowisko naturalne. ?Na zeszłorocznym szczycie G-8 w Szkocji, światowi przywódcy nie doszli do porozumienia w sprawie strategii po-Kioto w 2012 r. Nie doszło do żadnych rozstrzygnięć także na światowej konferencji klimatycznej w Montrealu? ? ubolewa Labom.
Podobnego zdania jest Alan Oxley, były przewodniczący GATT i prezes World Growth, wolnorynkowego instytutu z Australii. Nic nie zdziałamy przymusem. Jeśli chcemy czystego środowiska, musimy pozwalać przedsiębiorstwom na inwestycje w nowe, zielone technologie. W przeciwnym razie, wymuszając zmniejszanie globalnej produkcji, możemy doprowadzić wyłącznie do krachu gospodarczego, podobnego do tego, który zdarzył się na rynku handlu emisjami.

Read more »