Raport Sterna
Sektor prywatny jest siłą napędową innowacyjności. Współpraca w dziedzinie technologii umożliwi podział ryzyka i korzyści związanych z globalnym ociepleniem, wynika z raportu sir Mikołaja Sterna, przygotowanego dla brytyjskiego rządu.
Ostatnie tygodnie w Brukseli to rewolucja w podejściu do tematu globalnego ocieplenia. Po szczycie w Helsinkach, na którym Stany Zjednoczone i Unia Europejska zgodziły się współdziałać w zakresie walki ze zmianami klimatu, bez konieczności podpisywania przez USA Protokołu z Kioto, do opinii publicznej dotarły też dane dotyczące wypełniana zobowiązań tego dokumentu. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (European Environment Agency ? EEA), kraje UE15 zmniejszą w 2010 r. emisję dwutlenku węgla tylko o 0,6 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990. Tymczasem zobowiązały się do 8 proc. redukcji do 2012 r. Porażka programu opartego na przymusie i ograniczaniu wolności gospodarczej stała się faktem ? przyznaje Bruksela.
Eurodeputowani sami przyznają, skupienie się wyłącznie na ochronie środowiska w ramach strategii energetycznej Europy może być zbyt drogie dla gospodarek krajów członkowskich. Według Herberta Reula, niemieckiego chrześcijańskiego demokraty i członka europarlamentu, może chodzić nawet o 100 mld euro do 2020 r. Dlatego UE postanowiła skupić się przede wszystkim na efektywnym wykorzystaniu energii, jako głównym źródle oszczędności oraz zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych.
Wtajemniczeni wiedzą, że spory sukces odnosi kampania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Izolacji (European Insulation Manufacturers Association ? EURIMA). Według producentów 40 proc. europejskiej konsumpcji energii pochłania ogrzewanie budynków. Połowę z tego udałoby się zaoszczędzić dzięki właściwej izolacji domów i mieszkań. Straty ciepła wynoszą aż 270 mld euro rocznie. Efektywne wykorzystanie energii w budynkach przyniosło by dzienną oszczędność rzędu 3,3 milionów baryłek ropy dziennie, a roczne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla spadłoby o 460 milionów ton. Dodatkowo możliwe byłoby stworzenia ponad pół miliona nowych miejsc pracy. Oczywiście w sektorze producentów izolacji i pokrewnych i niekoniecznie w Europie, o czym lobbyści już na wszelki wypadek nie wspominają.
Rewolucyjny jest także raport brytyjskiego doradcy ds. zmian klimatu sir Mikołaja Sterna, który trafił na biurko premiera Blaira. Mimo utrzymania lewackiego, kasandrycznego tonu dokumentu, do którego racjonalnie myśląca część Europy zdążyła już przywyknąć, wiele tez postawionych w raporcie to przyznanie racji strategii dobrowolnej współpracy technologicznej, forsowanej przez Stany Zjednoczone.
Stern przyznaje, że świat nie musi wybierać miedzy powstrzymaniem zmian klimatycznych a promowaniem wzrostu i rozwoju ekonomicznego. Przejście na technologie zapewniające niższe limity emisji i zwiększona wydajność energetyczną są priorytetami nowego podejścia, promowanego przez Wielką Brytanię. Stern proponuje rozwiązania, które nie pogorszyłyby konkurencyjności Europy oraz zróżnicowanie technologii zapewniających mniejsze poziomy emisji gazów cieplarnianych. Autor uznaje także, że to sektor prywatny jest kołem zamachowym innowacyjności. Wzywa jednak do współpracy także rządy.
Warszawa powinna wyciągnąć konsekwencje ze zmiany podejścia do polityki energetycznej w Londynie i Brukseli. Najlepszym rozwiązaniem byłaby deklaracja naszego udziału w Partnerstwie dla Czystego Klimatu, długoterminowej strategii promowanej przez Stany Zjednoczone, zdobywającej w świecie coraz większe uznanie i stającą się strategią numer jeden ochrony środowiska naturalnego. Czeka na to przemysł, czeka na to polski węgiel.
Read more »
Ostatnie tygodnie w Brukseli to rewolucja w podejściu do tematu globalnego ocieplenia. Po szczycie w Helsinkach, na którym Stany Zjednoczone i Unia Europejska zgodziły się współdziałać w zakresie walki ze zmianami klimatu, bez konieczności podpisywania przez USA Protokołu z Kioto, do opinii publicznej dotarły też dane dotyczące wypełniana zobowiązań tego dokumentu. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (European Environment Agency ? EEA), kraje UE15 zmniejszą w 2010 r. emisję dwutlenku węgla tylko o 0,6 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990. Tymczasem zobowiązały się do 8 proc. redukcji do 2012 r. Porażka programu opartego na przymusie i ograniczaniu wolności gospodarczej stała się faktem ? przyznaje Bruksela.
Eurodeputowani sami przyznają, skupienie się wyłącznie na ochronie środowiska w ramach strategii energetycznej Europy może być zbyt drogie dla gospodarek krajów członkowskich. Według Herberta Reula, niemieckiego chrześcijańskiego demokraty i członka europarlamentu, może chodzić nawet o 100 mld euro do 2020 r. Dlatego UE postanowiła skupić się przede wszystkim na efektywnym wykorzystaniu energii, jako głównym źródle oszczędności oraz zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych.
Wtajemniczeni wiedzą, że spory sukces odnosi kampania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Izolacji (European Insulation Manufacturers Association ? EURIMA). Według producentów 40 proc. europejskiej konsumpcji energii pochłania ogrzewanie budynków. Połowę z tego udałoby się zaoszczędzić dzięki właściwej izolacji domów i mieszkań. Straty ciepła wynoszą aż 270 mld euro rocznie. Efektywne wykorzystanie energii w budynkach przyniosło by dzienną oszczędność rzędu 3,3 milionów baryłek ropy dziennie, a roczne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla spadłoby o 460 milionów ton. Dodatkowo możliwe byłoby stworzenia ponad pół miliona nowych miejsc pracy. Oczywiście w sektorze producentów izolacji i pokrewnych i niekoniecznie w Europie, o czym lobbyści już na wszelki wypadek nie wspominają.
Rewolucyjny jest także raport brytyjskiego doradcy ds. zmian klimatu sir Mikołaja Sterna, który trafił na biurko premiera Blaira. Mimo utrzymania lewackiego, kasandrycznego tonu dokumentu, do którego racjonalnie myśląca część Europy zdążyła już przywyknąć, wiele tez postawionych w raporcie to przyznanie racji strategii dobrowolnej współpracy technologicznej, forsowanej przez Stany Zjednoczone.
Stern przyznaje, że świat nie musi wybierać miedzy powstrzymaniem zmian klimatycznych a promowaniem wzrostu i rozwoju ekonomicznego. Przejście na technologie zapewniające niższe limity emisji i zwiększona wydajność energetyczną są priorytetami nowego podejścia, promowanego przez Wielką Brytanię. Stern proponuje rozwiązania, które nie pogorszyłyby konkurencyjności Europy oraz zróżnicowanie technologii zapewniających mniejsze poziomy emisji gazów cieplarnianych. Autor uznaje także, że to sektor prywatny jest kołem zamachowym innowacyjności. Wzywa jednak do współpracy także rządy.
Warszawa powinna wyciągnąć konsekwencje ze zmiany podejścia do polityki energetycznej w Londynie i Brukseli. Najlepszym rozwiązaniem byłaby deklaracja naszego udziału w Partnerstwie dla Czystego Klimatu, długoterminowej strategii promowanej przez Stany Zjednoczone, zdobywającej w świecie coraz większe uznanie i stającą się strategią numer jeden ochrony środowiska naturalnego. Czeka na to przemysł, czeka na to polski węgiel.
Read more »



