Home



Wednesday, November 29, 2006

Raport Sterna

Sektor prywatny jest siłą napędową innowacyjności. Współpraca w dziedzinie technologii umożliwi podział ryzyka i korzyści związanych z globalnym ociepleniem, wynika z raportu sir Mikołaja Sterna, przygotowanego dla brytyjskiego rządu.

Ostatnie tygodnie w Brukseli to rewolucja w podejściu do tematu globalnego ocieplenia. Po szczycie w Helsinkach, na którym Stany Zjednoczone i Unia Europejska zgodziły się współdziałać w zakresie walki ze zmianami klimatu, bez konieczności podpisywania przez USA Protokołu z Kioto, do opinii publicznej dotarły też dane dotyczące wypełniana zobowiązań tego dokumentu. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (European Environment Agency ? EEA), kraje UE15 zmniejszą w 2010 r. emisję dwutlenku węgla tylko o 0,6 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990. Tymczasem zobowiązały się do 8 proc. redukcji do 2012 r. Porażka programu opartego na przymusie i ograniczaniu wolności gospodarczej stała się faktem ? przyznaje Bruksela.
Eurodeputowani sami przyznają, skupienie się wyłącznie na ochronie środowiska w ramach strategii energetycznej Europy może być zbyt drogie dla gospodarek krajów członkowskich. Według Herberta Reula, niemieckiego chrześcijańskiego demokraty i członka europarlamentu, może chodzić nawet o 100 mld euro do 2020 r. Dlatego UE postanowiła skupić się przede wszystkim na efektywnym wykorzystaniu energii, jako głównym źródle oszczędności oraz zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych.
Wtajemniczeni wiedzą, że spory sukces odnosi kampania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Izolacji (European Insulation Manufacturers Association ? EURIMA). Według producentów 40 proc. europejskiej konsumpcji energii pochłania ogrzewanie budynków. Połowę z tego udałoby się zaoszczędzić dzięki właściwej izolacji domów i mieszkań. Straty ciepła wynoszą aż 270 mld euro rocznie. Efektywne wykorzystanie energii w budynkach przyniosło by dzienną oszczędność rzędu 3,3 milionów baryłek ropy dziennie, a roczne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla spadłoby o 460 milionów ton. Dodatkowo możliwe byłoby stworzenia ponad pół miliona nowych miejsc pracy. Oczywiście w sektorze producentów izolacji i pokrewnych i niekoniecznie w Europie, o czym lobbyści już na wszelki wypadek nie wspominają.
Rewolucyjny jest także raport brytyjskiego doradcy ds. zmian klimatu sir Mikołaja Sterna, który trafił na biurko premiera Blaira. Mimo utrzymania lewackiego, kasandrycznego tonu dokumentu, do którego racjonalnie myśląca część Europy zdążyła już przywyknąć, wiele tez postawionych w raporcie to przyznanie racji strategii dobrowolnej współpracy technologicznej, forsowanej przez Stany Zjednoczone.
Stern przyznaje, że świat nie musi wybierać miedzy powstrzymaniem zmian klimatycznych a promowaniem wzrostu i rozwoju ekonomicznego. Przejście na technologie zapewniające niższe limity emisji i zwiększona wydajność energetyczną są priorytetami nowego podejścia, promowanego przez Wielką Brytanię. Stern proponuje rozwiązania, które nie pogorszyłyby konkurencyjności Europy oraz zróżnicowanie technologii zapewniających mniejsze poziomy emisji gazów cieplarnianych. Autor uznaje także, że to sektor prywatny jest kołem zamachowym innowacyjności. Wzywa jednak do współpracy także rządy.
Warszawa powinna wyciągnąć konsekwencje ze zmiany podejścia do polityki energetycznej w Londynie i Brukseli. Najlepszym rozwiązaniem byłaby deklaracja naszego udziału w Partnerstwie dla Czystego Klimatu, długoterminowej strategii promowanej przez Stany Zjednoczone, zdobywającej w świecie coraz większe uznanie i stającą się strategią numer jeden ochrony środowiska naturalnego. Czeka na to przemysł, czeka na to polski węgiel.
Read more »

Przerwa rodzinna

Przepraszam czytelnikow, ale zaniedbalem uzupelnianie bloga z waznych powodow. W zeszlym tygodniu urodzil mi sie syn. Dlatego zrobilem sobie kilka dni wolnego ;)
Read more »

Wednesday, November 15, 2006

Aborcja lekarstwem na efekt cieplarniany

Heretycy protestanccy założyli Ewangeliczną Inicjatywę Klimatyczną "Evangelical Climate Initiative-ECI" za pieniądze fundacji propagującej aborcję.

To nie przypadek - alarmuje katolicki Instytut Actona prowadzony przez ks. Roberta Sirico. Ci, którzy dziś chcą kontrolować zmiany klimatu, jutro będą chcieli sterować liczebnością populacji. Organizacja ECI została założona w lutym 2006 przez znanych po drugiej stronie Atlantyku duchownych ewangelickich. Jako główny sponsor inicjatywy widnieje Fundacja Williama i Flory Hewlettów. ECI ma postulować walkę z globalnym ociepleniem, opierając się na zapiskach biblijnych. Jednakże to nie przypadek, że fundacja, która sponsoruje ?kontrolę urodzin? jako lekarstwo na rozwiązanie wszelkich problemów świata, równocześnie wspiera walkę z gazami cieplarnianymi. Wiadomo, że w myśl ideologii ekologicznej właśnie ludzie są głównymi sprawcami ocieplenia klimatu. Dlatego ekolodzy nie ukrywają, że człowiek jest największym zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Ograniczenie liczby ludzi jest logiczną konsekwencją dbałości o naturę. Tylko dlaczego w ten proceder wplątali się chrześcijanie?
Najprawdopodobniej Szatan i jego kamraci oplątali ogonami dusze heretyków, pozbawiając ich zdolności rozróżnienia, co jest dobre, a co jest złe. W dokumencie dostępnym na stronie internetowej Instytutu Actona dostępna jest garść cytatów, różnych działaczy ekologicznych, walczących z globalnym ociepleniem. To, co wypisują fanatyczni ekolodzy, jest zatrważające. ?Totalny, absolutny zanik populacji Homo sapiens, może spowodować, że wspólnota życia na ziemi, będzie mogła przetrwać. Z całym prawdopodobieństwem jej dobrobyt wzrośnie. Nasza obecność, w skrócie, jest niepożądana? ? uważa Paul Taylor, autor książki ?Szacunek dla Natury. Teoria Etyki Środowiska Naturalnego?. ?Mam wrażenie, że zamiast strzelać do ptaków, powinienem raczej strzelać do dzieci strzelających do ptaków? ? powiedział Paul Watson, założyciel Greenpeace.
Kontrolę urodzeń (stosowanie środków antykoncepcyjnych oraz aborcję jako środek antykoncepcyjny) postuluje wielu ekologów i współpracujących z nimi lewaków. Kontrola populacji jest też wpisana jako narzędzie strategiczne ochrony środowiska i zawiera się w takich postulatach jak: planowanie rodziny czy prawo do wolności (czytaj: skorzystania z aborcji), stając się, używając tego samego języka, metodą ograniczania praw reprodukcyjnych kobiet.
Fundacja Hewlett chętniej wydaje pieniądze na programy kontroli populacji, niż kontroli zmian klimatu. Podczas, gdy ECI otrzymała blisko pół miliona dolarów na swoją działalność, aż 13,7 milionów zostało przekazanych na programy postulujące m.in. zwiększenie prawa do aborcji. Dlatego mariaż osób powołujących się na Biblię ekologów oraz zwolenników morderstw na nienarodzonych dzieciach jest szczególnie rażący.
Czyżby drastyczna redukcja globalnej populacji była najbardziej radykalną taktyką zwolenników zwalczania globalnego ocieplenia? Czy nie prościej zastanowić się po co nam czyste środowisko, skoro nas już nie będzie? I jeszcze jedno pytanie do ewangelików, być może dysponują bardziej aktualnym wydaniem, w którym fragmencie Biblii o stworzeniu świata, człowiek zajmuje niższe miejsce w hierarchii stworzeń od zwierząt?

Autor jest dyrektorem Instytutu Globalizacji (www.globalizacja.org) i ekspertem Centre for the New Europe w Brukseli (www.cne.org)
Read more »

Thursday, November 09, 2006

Zapowiedzi

W grudniowym numerze Opcji na Prawo znajdzie się wywiad z Tomaszem Telukiem, dyrektorem Instytutu Globalizacji. Już wkrótce także nowa strona www.globalizacja.org oraz nowe projekty związane z dynamicznym rozwojem tego think-tanku.
Read more »

Thursday, November 02, 2006

Komentarz dla Forbes

W najbliższym czasie spodziewam się dotkliwej korekty cen wynikającej z przegrzania rynku [nieruchomości] ostrzega dr Tomasz Teluk szef Instytutu Globalizacji, który przygotował w tym roku raport o kredytach hipotecznych.

Inwestorzy kupują po kilkanaście, kilkadziesiąt lokali, mieszkania są już droższe od domów na obrzeżach miast, a to sytuacja niespotykana nigdzie indziej w Europie. Ponadto popyt jest silnie lewarowany kredytami zwraca uwagę Teluk.
Read more »