Home



Wednesday, February 14, 2007

Chrześcijanin a wolność gospodarcza

Zapraszam do zapoznania się z tekstem Chrześcijanin w życiu gospodarczym. Czy swoboda gospodarcza jest potrzebna?, opublikowanym w związku z III Ogólnopolskim Kongresem Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich 2005-2007.

Odpowiadając na pytanie, czy swoboda gospodarcza jest potrzebna w życiu chrześcijanina, należałoby zastanowić się, jaki system organizacji gospodarki można uznać za zgodny z moralnością chrześcijańską oraz jaki system gospodarczy gwarantuje poszanowanie godności osoby ludzkiej, utrzymanie tradycji i rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej, czy wreszcie sprzyja dobrobytowi jednostek i rodzin.

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat, co napawa przerażeniem, z ambon i uniwersyteckich katedr, przemawia się językiem ekonomicznym zapożyczonym od Karola Marksa, usprawiedliwiając działalność gospodarczą państwa we wszystkich dziedzinach. Należałoby więc zadać pytanie, czy ekonomiczny marksizm jest zgodny z moralnością chrześcijańską. Karol Marks nie ukrywał przecież skąd czerpie swoje inspiracje. ?Naszym wrogiem jest bóg. Nienawiść do boga jest początkiem wszelkiej mądrości? ? pisał Marks. W satanistycznym poemacie Oulanem (anagram słowa Emanuel) stwierdzał: ?Wyziewy piekielne podchodzą do mego mózgu / I napełniają go aż staję się szalony, / Aż moje serce staje się zupełnie zmienione. / Patrz na tę szpadę: / Książę ciemności podarował mi ją?.

Ten kto głosi ekonomiczne poglądy rozpropagowane przez Karola Marksa, powinien w swoim sercu rozważyć ich prawdziwe pochodzenie.

Skupiając się na merytorycznej warstwie ekonomii socjalistycznej, warto przypomnieć, że ideologia socjalistyczna została potępiona przez Papieża Leona XIII niemal natychmiast, gdy się pojawiła. Leon XIII w encyklice z 1878 r. nazwał socjalizm ideologią nikczemną i wywrotową zagrażającą zniszczeniem społeczeństwa.

Jeśli odrzucamy socjalizm z powodów moralnych, jako ideologię kradzieży, która umożliwia skorumpowanym urzędnikom udział w tej masowej kradzieży prywatnej własności od ofiar, nie będącymi stronami umowy, do beneficjentów systemu socjalnego, także nie będącymi stronami umowy, pozostaje nam zrozumienie mechanizmów i korzyści, które niesie za sobą ekonomia wolnorynkowa.

Więcej: http://www.kongresruchow.pl:80/gospodarka/modules/artykuly/article.php?articleid=712

« Home