Różne oblicza wolności
Politycy oraz oligarchy idą na całość. Bieżące wybory mogą być najbardziej komicznym spektaklem politycznym w historii.
Na konferencji prasowej w Gdańsku, Roman Giertych z tomiszczem przemówień Ronalda Reagana w dłoni, przedstawiał się jako odwieczny zwolennik wolnego rynku, mimo, że jeszcze kilka miesięcy temu, jako państwowy urzędnik przekonywał, że to państwo, a nie rynek, najlepiej sprawdza się w edukacji.
Były wicepremier nie omieszkał też wytłumaczyć jak działa socjalizm. Mianowicie socjalistyczna Unia Europejska domaga się od polskiego państwa zaprzestania dotowania państwowych przedsiębiorstw. Tyle o wolności gospodarczej.
Natomiast w "Dzienniku" swój pomysł na wolność polityczną przedstawił Jan Wejchert. "Nie można się poddawać grupie oszołomów, nieudaczników, którzy do niczego w życiu nie doszli itd?". Jak to do niczego nie doszli? Przecież oni rządzą Polską, nie pan. A może jednak doszli, może mają szczęśliwe rodziny i dzieci, co może być cenniejsze niż biznes?
Szef ITI ma pomysł jak to zmienić. "Jestem zwolennikiem wprowadzenia w Polsce obowiązku uczestnictwa w wyborach". Może przy okazji pomyśleć też nad obowiązkiem głosowania na jedną partię, na przykład na LiD?
Na konferencji prasowej w Gdańsku, Roman Giertych z tomiszczem przemówień Ronalda Reagana w dłoni, przedstawiał się jako odwieczny zwolennik wolnego rynku, mimo, że jeszcze kilka miesięcy temu, jako państwowy urzędnik przekonywał, że to państwo, a nie rynek, najlepiej sprawdza się w edukacji.
Były wicepremier nie omieszkał też wytłumaczyć jak działa socjalizm. Mianowicie socjalistyczna Unia Europejska domaga się od polskiego państwa zaprzestania dotowania państwowych przedsiębiorstw. Tyle o wolności gospodarczej.
Natomiast w "Dzienniku" swój pomysł na wolność polityczną przedstawił Jan Wejchert. "Nie można się poddawać grupie oszołomów, nieudaczników, którzy do niczego w życiu nie doszli itd?". Jak to do niczego nie doszli? Przecież oni rządzą Polską, nie pan. A może jednak doszli, może mają szczęśliwe rodziny i dzieci, co może być cenniejsze niż biznes?
Szef ITI ma pomysł jak to zmienić. "Jestem zwolennikiem wprowadzenia w Polsce obowiązku uczestnictwa w wyborach". Może przy okazji pomyśleć też nad obowiązkiem głosowania na jedną partię, na przykład na LiD?

« Home