Home



Wednesday, October 24, 2007

Bal Kapitalizmu 2007

Huczną zabawę na tegorocznym Balu Kapitalistycznym, organizowanym w Brukseli przez Centre for the New Europe, nie zakłóciła nawet demonstracja anarchistów.

Tegoroczną imprezę próbowała zakłócić grupka anarchistów, która zorganizowała pikietę po drugiej stronie ulicy. Wymachujący czerwono-czarnymi szturmówkami, dostarczyli balowiczom nie lada rozrywki. Palący cygara dżentelmeni (a także panie), ochoczo fotografowali to egzotyczne zbiegowisko, darząc politowaniem młodych ludzi, którzy najwyraźniej pogubili się na swej życiowej drodze. Podobno na stronach internetowych anarchole nawoływali do masowej demonstracji przed imprezą, na której "znajdą się najważniejsi decydenci globalnego kapitalizmu". Niestety na apel odpowiedziało zaledwie kilkanaście osób, które wkrótce rozeszło się do wykonywania czynności rutynowych: picia taniego wina, palenia marihuany oraz bajdurzenia o anarchii i konieczności zniesienia praw własności.
Bal Kapitalistyczny z roku na rok przyciąga kilkaset osobistości, głównie liderów wolnorynkowych think-tanków z całego świata, dziennikarzy, polityków, naukowców oraz licznych przedstawicieli biznesu. Goście bawią się w ekskluzywnej sali balowej Concert Noble, usytuowanej w samym sercu dzielnicy europejskiej. Przyjęcie jest zorganizowane w bardzo konserwatywnej formie. Gości obowiązuje rygorystyczny "dress code", czyli stroje wieczorowe: panowie w smokingach, a ich towarzyszki w sukniach wizytowych. Przy stolikach uwijają się czarnoskórzy kelnerzy, serwując szampana, zakąski i wyśmienite dania.
Do tańca przygrywa kilkunastoosobowa orkiestra swingowa, a noc wieńczy bar z drinkami otwarty do ostatniego gościa.

Więcej w drukowanym wydaniu tygodnika Najwyzszy Czas.

« Home