Home



Wednesday, December 05, 2007

Publistyka w Czasie

Blisko jedna czwarta dorosłej populacji krajów Unii Europejskich miała co najmniej jednorazowy kontakt z narkotykami. W ciągu ostatniego roku ćpało ponad 23 miliony Europejczyków. 3 miliony pali marihuanę codziennie.

Osobiście postulowałbym zapędzenie naćpanych Europejczyków do roboty. Obcięcie gigantycznych przywilejów socjalnych to krok pierwszy. Jeśli jednorazowe popadnięcie w depresję w Holandii (notabene kraju, gdzie narkotyki są bardzo łatwo dostępne), jest szansą na otrzymanie dożywotnej renty (a depresja może być jedną z konsekwencji narkomanii), to likwidacja tego przywileju zapewne zwiększyłaby nieopłacalność ryzykownych zachowań społecznych. Narkomani powinni odpowiadać za konsekwencje swoich zachowań osobiście, a nie przerzucać odpowiedzialność na innych obywateli.
Jeśli konstruuje się ustrój społeczny, w którym bardziej opłaca się ćpać niż pracować, to nie należy się dziwić, że doszło do tego, że 70 milionów okazjonalnie bierze. Jeśli obetnie się przywileje socjalne i zwiększy konkurencję na rynku pracy ? ćpanie okaże się ryzykowne. Innymi słowy zwiększy się popyt na trzeźwość, która w dzisiejszej Unii Europejskiej, okazuje się towarem deficytowym.

Więcej w drukowanej wersji tygodnika.

« Home