Home



Wednesday, October 24, 2007

Publicystyka w Gazecie Polskiej

W jednym z przemówień Ronald Reagan zauważył, że mając przed oczyma grubego i szczupłego, wielu ludzi uważa, że grubas przytył kosztem chudego. Mimo, iż logika podpowiada, że nie jest to prawdą, takie przekonanie wyraża większość klasy politycznej w Polsce.

Początek nowej kampanii politycznej charakteryzuje się brakiem debaty o gospodarce. Należałoby się cieszyć, gdyby politycy rzeczywiście zamierzali zostawić rynek w spokoju. Niestety złowroga cisza wynika z czegoś innego. Gospodarka staje się narzędziem bezwzględnie podporządkowanym polityce. Znaczy to mniej więcej tyle, że politycy dominujących ugrupowań, zrobią wszystko, aby wygrać i utrzymać się przy władzy. Zrobią tak ze szkodą dla gospodarki. Dlatego wiele wskazuje na to, że w sferze ekonomicznej, nie dotrzymają złożonych obietnic.
Przeciętna polska rodzina na utrzymanie rządu daje więcej niż na utrzymanie siebie i swoich dzieci. W czasie wyborów pamiętajmy więc, że biznesmeni nie są otyli kosztem szczupłych bezrobotnych. Bezrobotni są produktem polityków, a politycy tyją kosztem podatników.

Więcej w drukowanym wydaniu Gazety Polskiej.
Read more »

Bal Kapitalizmu 2007

Huczną zabawę na tegorocznym Balu Kapitalistycznym, organizowanym w Brukseli przez Centre for the New Europe, nie zakłóciła nawet demonstracja anarchistów.

Tegoroczną imprezę próbowała zakłócić grupka anarchistów, która zorganizowała pikietę po drugiej stronie ulicy. Wymachujący czerwono-czarnymi szturmówkami, dostarczyli balowiczom nie lada rozrywki. Palący cygara dżentelmeni (a także panie), ochoczo fotografowali to egzotyczne zbiegowisko, darząc politowaniem młodych ludzi, którzy najwyraźniej pogubili się na swej życiowej drodze. Podobno na stronach internetowych anarchole nawoływali do masowej demonstracji przed imprezą, na której "znajdą się najważniejsi decydenci globalnego kapitalizmu". Niestety na apel odpowiedziało zaledwie kilkanaście osób, które wkrótce rozeszło się do wykonywania czynności rutynowych: picia taniego wina, palenia marihuany oraz bajdurzenia o anarchii i konieczności zniesienia praw własności.
Bal Kapitalistyczny z roku na rok przyciąga kilkaset osobistości, głównie liderów wolnorynkowych think-tanków z całego świata, dziennikarzy, polityków, naukowców oraz licznych przedstawicieli biznesu. Goście bawią się w ekskluzywnej sali balowej Concert Noble, usytuowanej w samym sercu dzielnicy europejskiej. Przyjęcie jest zorganizowane w bardzo konserwatywnej formie. Gości obowiązuje rygorystyczny "dress code", czyli stroje wieczorowe: panowie w smokingach, a ich towarzyszki w sukniach wizytowych. Przy stolikach uwijają się czarnoskórzy kelnerzy, serwując szampana, zakąski i wyśmienite dania.
Do tańca przygrywa kilkunastoosobowa orkiestra swingowa, a noc wieńczy bar z drinkami otwarty do ostatniego gościa.

Więcej w drukowanym wydaniu tygodnika Najwyzszy Czas.
Read more »

Monday, October 22, 2007

Nowy projekt

Dr Tomasz Teluk komentatorem globalnego projektu Essential Innovation, poświęconego roli innowacji w poprawie zdrowia publicznego.

Wśród zaproszonych do projektu znajdują się wybitnie naukowcy z całego świata, zajmujący się promowaniem innowacji, medycyną oraz ochrona własności intelektualnej.

Innymi komentatorami Essentials Innovation są m.in. prof. Adreas Freytag, z Uniwersytetu Shillera w Jenie, prof. F.Scott Kief z Washington University i wielu innych.
Read more »

Friday, October 19, 2007

Nowe komentarze

Tym razem dla polskich mediów angielskojęzycznych. Próba oceny powyborczej sytuacji dla Warsaw Business Journal oraz komentarz w sprawie szczytu UE w Lizbonie dla sekcji anglojęzycznej Polskiego Radia.

Najpewniejsza koalicja powyborcza to LiD-PO, powiedział TT dla WBJ. Przyjęcie Traktatu Reformującego to kolejny krok w stronę budowania superpaństwa, powiedział TT dla PR.
Read more »

Tuesday, October 09, 2007

Nowa publikacja

Poniżej tekst pt. Against Stagnation, który ukazał się w wydawanym w Londynie wolnorynkowym periodyku The Eye on Europe. Uwaga, wersja po angielsku.

Against Stagnation

In the debate on the future of the European Union, Poland would not welcome a superstate. Such a body would have the potential to change this dynamically developing country into traditional European bureaucracy with a stagnant economy.

Reading European press, I see the Polish position on the European Constitution is misunderstood. Yes, Poles are not happy to be members of yet another superstate: for many citizens the EU looks like more market-oriented Soviet Union. No, Poles are not against Europe: everyone sees profits from the Common Market and liberalisation in many areas, which bring consumers such benefits as better services and cheaper prices.

Integration presents key political challenges, the biggest of these being the loss of autonomy. People know that if a political agenda is pushed over economic growth, its easier to regulate the market to achieve political goals. That is why the voting system adopted by the EU is so important for politicians from all the EU countries and Poland is no exception. The EU voting system, introducing a double-majority principle based on the countries? population, is designed to favour the biggest players. Europe has bad historical experience with such leadership.

Polish society is preoccupied with political correctness. In such a traditional society socially progressive legislation on abortion, euthanasia and homosexuality is seen as an affront to morality. The European Treaty has the potential to be used to expand the socialist-dominated monopoly on ethics.

Sovereignity is closely connected with legislative power. If European law becomes more important than national law, a power struggle could emerge due to shared sovereignity. In 2006 the Globalization Institute asked the Polish Committee of European Integration what proportion of Polish law is inspired by Brussels: the answer was a shocking 98,5 per cent.
Harmonisation of domestic and EU law is not a bad thing if it encourages competition, but it certainly is if it transfers power from local to central government. The main danger of the European superstate is the potential to regulate the economies of all member states. Poland has already suffered from EU market regulations.

Under the CO2 European Trading Scheme, Brussels limits Polish industry by imposing caps on production and energy consumption. Bureaucrats dictates how much Polish fishermen can fish and also tells local shipyards how many ships they can build in years to come. That is why many citizens fear that the next step will be suggesting the taxes we are obliged to pay or how entrepreneurs should reward their workers.

Centrally planned economies are not the way to create wealth. These practices may simply change dynamic, developed countries into the typical European state facing economic stagnation. Many of the European regulations are designed to limit the competitiveness of the new EU members, using such slogans as ?social dumping? or ?unfair competition?. There are, however, benefits too. Certain goods are now cheaper because of beneficial tariffs and competition has improved in some areas.

The average economic growth in Europe has dropped from 4,9 per cent in 1960?s to 0,9 now. If the EU wants to develop dynamically we need even more internal competition and less regulations. These policies could be thwarted by the European Treaty, which has already been rejected by Dutch and French voters.

Now the EU constitution is returning with little more than a name change in the form of the Treaty Reforming the EU. According to Open Europe, this is 96 per cent the same document. The European Treaty has social goals and furthermore has features which clearly demonstrate superstate leanings with its centralisation of internal policy, law and incoming currency monopoly. The biggest problem with the treaty is that this document does not meet society?s expectation. Citizens? wants are often exactly the opposite of politicians?. Politicians are primarily concerned with increased power and re-election, citizens want less political wrangling and increased deregulation of the economy.

The common market as a free-trade area without political goals is the most desired and logical way forward for the EU. That is why constitutional referenda are for politicians too big a risk. If we have to abandon democracy to introduce the Treaty is it really the right thing for Europe?

Dr. Tomasz Teluk is the president of the Globalization Institute, free market institute based in Poland and the Fellow in the Centre for the New Europe.

Read more »

Friday, October 05, 2007

Były prezydent RP lobbystą

Pociągającym za sznurki tęskno do spolegliwych urzędników, z którymi wszystko można załatwić, jednak zaangażowanie w lobbing byłej głowy państwa i czynnego polityka jest ewenementem na skalę światową.

Aleksander Kwaśniewski został członkiem Międzynarodowej Rady Doradczej, jednej z największych firm lobbingowych świata APCO Worldwide, taką informację podał The European Voice, wydawany w Brukseli tygodnik, należący do grupy The Economist. APCO to czołowy gracz wśród nowoczesnych agencji tego typu, posiadająca biura w kilkudziesięciu krajach świata, z centralą w Waszyngtonie i z europejskim odpowiednikiem w Brukseli.
Międzynarodowa Rada Doradcza to ?dynamiczna grupa byłych wysokich urzędników państwowych, korpusu dyplomatycznego, naukowców, biznesmenów?, których doświadczeń korzystają klienci firmy, przeważnie największe korporacje świata, ale także rządy innych państw. W przeszłości APCO realizowało projekty m.in. dla Jukos Oil, Norilsk Nikel, China Ocean Shipping Company, rządów Turcji, Algierii, Meksyku czy Kanady.
Bruksela to raj dla lobbystów. Podczas, gdy w latach 70. ubiegłego wieku, działało ich tylko 400, obecnie stolica Unii Europejskiej opanowana jest przez ponad 15 tys. lobbystów, reprezentujących ponad 2500 organizacji, forsujących swoje interesy 170 ambasad i 200 przedstawicielstw regionalnych i niezliczonych organizacji pozarządowych.. Najpopularniejsze transfery z polityki do biznesu dotyczyły urzędników brukselskiej centrali. W 1999 r. komisarz ds. przemysłu Martin Bangemann przeszedł do hiszpańskiej firmy telekomunikacyjnej Telefonica. W 2000 r. Andrew Cahn, były dyrektor gabinetu komisarza ds. transportu, zasilił szeregi British Airways. Głośnym echem w późniejszych latach odbiła się także masowa rekrutacja byłych wysokich urzędników UE przez znane, działające w Brukseli firmy prawnicze.
Mimo wszystko, głowy państw unikały dotąd bezpośrednio zaangażowania w lobbingowy biznes. Kwaśniewski najwyraźniej poszedł w ślady ex-kanclerza Gerharda Schroedera, który pracuje obecnie na rzecz Gazociągu Północnego, nie jest jednak jasne nad jakim projektami będzie pracowała ex-głowa państwa. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Aleksander Kwaśniewski zapowiedział czynny powrót do polityki, stał się nawet twarzą Lewicy i Demokratów. Czy Kwaśniewski ma doświadczenia w lobbingu? Siedzący w więzieniu lobbysta Marek Dochnal oskarżał czołowego polityka lewicy o przyjmowanie łapówek od zagranicznych biznesmenów. Natomiast premier Jarosław Kaczyński podczas niedawnej debaty telewizyjnej sugerował Kwaśniewskiemu działanie na rzecz przejęcia polskiego przemysłu paliwowego w interesie konkurencji rosyjskiej.
Jest rzeczą naturalną, że od byłego prezydenta oczekuje się lobbingu politycznego, edukacyjnego i gospodarczego na rzecz własnego kraju. Wystarczy spojrzeć na będących na politycznej emeryturze byłych prezydentów USA. Były prezydent Rzeczpospolitej, już oficjalnie, zajmie się działalnością w odwrotną stronę ? aktywnością na rzecz cudzych interesów w Polsce. Najwyraźniej równolegle kontynuując swą karierę polityczną.
Read more »

Końca świata nie będzie

Mglista wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego na nowojorskim szczycie ONZ poświęconym zmianom klimatu, mimo swojej poprawności politycznej, jest wyłomem w polityce Unii Europejskiej wobec globalnego ocieplenia.

62. sesja Organizacji Narodów Zjednoczonych, organizacji skompromitowanej skandalami korupcyjnymi i mającej wątpliwą rację bytu we współczesnym świecie, zgromadziła ponad 70 przywódców państw i szefów rządów. Jedynym efektem spotkania, do czego obserwatorzy już zdążyli się przyzwyczaić, są puste deklaracje wysokoopłacanych biurokratów. Nic więc dziwnego, że ten urzędniczy bankiet zignorował prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush.
Przypomnijmy najważniejsze fakty, aby rozumieć o co toczy się gra. Histeria wywołana wokół globalnego ocieplenia ma wiele celów. Przede wszystkim jest ideologicznym orężem jednoczącym lewicę przeciw cywilizacji przemysłowej. W polityce ograniczania emisji zwieńczonej podpisaniem Protokołu z Kioto, marginalnego dokumentu zignorowanego przez sto kilkadziesiąt krajów świata reprezentujących największych emitentów gazów cieplarnianych, Unia Europejska dostrzegła szansę na ograniczenie konkurencji ze strony państw Azji oraz Europy Środkowo-Wschodniej.
Aktualna polityka Brukseli sprowadza się do nałożenia przymusowych ograniczeń emisji gazów cieplarnianych w dokumencie, który będzie obowiązywał po 2012 r. Limity emisji muszą się wiązać z ograniczeniem wzrostu gospodarczego dynamicznie rozwijających się krajów takich jak Indie, Chiny czy Polska.
W tym kontekście wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego na forum ONZ należy traktować jako wyłom ze wspólnej, histerycznej polityki UE wobec środowiska. ? Problem zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych nie może być rozwiązany przez zmuszanie krajów uboższych do ograniczania ich emisji. Potrzebna jest solidarność z tymi państwami, która pomoże im wprowadzić czystsze technologie bez spowolnienia ich rozwoju ? powiedział Kaczyński.
Stanowisko Polski, po długotrwałych zabiegach dyplomatycznych Waszyngtonu, stało się zbieżne ze stanowiskiem takich potęg gospodarczych jak Stany Zjednoczone, Australia, Japonia, Chiny, Indie czy Korea Południowa, które to kraje uważają, że ochrona środowiska zyska więcej na wdrażaniu nowych, mniej uciążliwych dla natury technologii, bez konieczności wyhamowywania wzrostu gospodarczego. To właśnie z USA mają pochodzić instalowane wkrótce w Polsce technologie zgazowywania węgla w bezemisyjnych elektrowniach.
Naszym silnym partnerem w Europie są Czechy. Prezydent Vaclav Klaus zaprezentował stanowisko jeszcze bardziej radykalne od Stanów Zjednoczonych. Klaus trzeźwo stwierdził, że nie ma dowodów naukowych, że globalne ocieplenie jest wynikiem działalności człowieka. Podważył także wątpliwej jakości analizy ?hipotetycznych zagrożeń? w wyniku globalnego ocieplenia i brak zgodności naukowej co do przyczyn i konsekwencji zjawiska. Klaus wezwał do większej konkurencyjności wśród naukowców i zniesienia monopolu na jednorodną wykładnie problemu zmian klimatu. Na koniec stwierdził, że każdy kraj powinien rozwiązywać swoje problemy klimatyczne samodzielnie. Warto przy tym zauważyć, że jednym z czterech krajów, które mają przygotować raport o zmianach klimatycznych jest Polska.
Duże zainteresowanie wzbudziło wystąpienie gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera. Terminator próbował przyciągnąć uwagę rozwojem technologicznym tego stanu ? siódmej co do wielkości gospodarki świata. Schwarzenegger nawoływał, aby zapomnieć o Protokole z Kioto i iść w ślady Kalifornii, gdzie nowoczesne, czyste technologie powodują, że powietrze staje się czystsze.
Dogmatycy globalnego ocieplenia stosują rozmaite metody wpływania na opinię publiczną dla propagowania swoich racji. Udało im się pozyskać media głównego nurtu, które atakowały widzów sugestywnymi obrazami szalejących tornad, powodzi, trzęsień ziemi czy erupcji wulkanów, na przemian z dymiącymi kominami, zakorkowanymi autostradami i przechodniami w gazmaskach. Warto zaznaczyć, że gorącym zwolennikiem ograniczania rozwoju gospodarki Polski w ramach tzw. sytemu handlu emisjami jest Angela Merkel. Stąd zapewne wyolbrzymianie problemu zmian klimatycznych przez obecnych w naszym kraju wydawców niemieckich.
Co bardziej bezczelni politycy od wielu lat próbują powiązać biedę w krajach Trzeciego Świata z ideologią globalnego ocieplenia. Nowym zjawiskiem jest wyraźna sugestia, że mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych odpowiedzialni są za? plemienne waśnie w Afryce! Krwawe jatki są rzekomo wojnami o zasoby np. wodę, które kurczą się w wyniku ?rozszalałej? konsumpcji krajów bogatych. Tej tezy nie da się jednak obronić. Gdyby kurczące się zasoby stanowiły zarzewie konfliktów, wojen musiałoby przybywać. Tymczasem statystycznie jest ich coraz mniej.
Szczyt ignorancji pobił Al Gore, który stwierdził, że gatunek ludzki nie przetrwa ocieplenie klimatu (!). Ten ignorant i nieuk, który w jednej ze swoich książek stwierdził, że na Śląsku powietrze jest tak trujące, że nauczyciele z uczniami chronią się przed oddychaniem zjeżdżając do kopalń i porównywał człowieka do nowotworu jest ponoć kandydatem do pokojowej nagrody Nobla. Akurat fakt wyginięcia człowieka powinien ekologów cieszyć, bowiem byłby zwieńczeniem ich wysiłków i powrotem do mitycznego stanu natury sprzed pojawienia się Adama i Ewy. Wieszczących, że ten dzień jest blisko, muszę rozczarować: Apokalipsa św. Jana nie przewiduje końca świata wskutek globalnego ocieplenia.
Read more »

Wednesday, October 03, 2007

Aborcja International

Podczas gdy oświecona Europa zżyma się na Polskę, że ta nie chce świętować dnia przeciw karze śmierci, Amnesty International chce zaliczyć morderstwa na dzieciach w poczet niezbywalnych praw człowieka i obywatela. Czy postępowcy będą wkrótce celebrować "Dzień aborcji"?

Tym samym AI obnażyła swoje rzeczywiste poglądy. Organizacja występuje przeciwko karze śmierci dla morderców, ale nie ma nic przeciwko zabijaniu niewinnych dzieci. AI zrobiła krok naprzód: teraz chce, aby aborcję uznać za prawo człowieka. Do niedawna wypowiedzi AI wobec aborcji odbierane były jako neutralne.
Od związków z organizacją odciął się Watykan, który zapowiedział, że AI nie będzie odtąd wspierana przez Kościół i wiernych. Tym samym zakończyły się wysiłki hierarchów, dotyczące współpracy katolików z organizacja broniącymi praw człowieka. Gwoli sprawiedliwości, trzeba oddać, że działająca od 40 lat podejmowała wiele pozytywnych działań na rzecz więźniów sumienia, którym złagodzono wiele cierpień.
Ostra reakcja Kościoła nastąpiła po apelu organizacji wzywającym do zaprzestania karania kobiet za przerywanie ciąży. Amnesty, oprócz aborcji, zajmuje się wspieraniem lobby homoseksualnego, oczywiście w ramach walki o prawa człowieka, ale oczywiście błędem byłoby kojarzenie jej aktywności wyłącznie z tym.
Początkowo aktywiści próbowali ukryć fakt sympatii do stanowiska proaborcyjnego. W instrukcji skierowanej do członków organizacji zakazano informowania opinii publicznej o stanowisku AI. Zmowa milczenia została przerwana przez współpracujących z AI księży. AI, jak wynika ze sprawozdania finansowego dostępnego na jej stronach internetowych, dysponuje rocznym budżetem rzędu 30 mln funtów.
W połowie sierpnia odbyło się spotkanie Rady AI w Meksyku, gdzie zapadła decyzja, że odtąd prawo nienarodzonego jest prawem człowieka. Ponadto AI postanowiła wspierać w kobiety w prawie do aborcji oraz domagać się zaprzestania karania kobiet poddających się zabiegowi.
Mniej więcej w tym samym czasie organizacja Life Decisions International opublikowała aktualną listę firm, instytucji i osób wspierających ruch aborcyjny. Organizacje pro-life mają dużo kłopotów natury prawnej w związku z tego typu publikacjami, bowiem potężne firmy grożą im długotrwałymi procesami za naruszenie ich dobrego imienia.
Na liście znalazło się wiele czołowych korporacji oraz większość współczesnych gwiazd filmu, muzyki rozrywkowej czy sztuki. Organizacja wzywa do konsumenckiego bojkotu inkryminowanych firm, mając nadzieję, że ogromne firmowe fundusze na cele społeczne, nie muszą być przeznaczane na obronę morderstw nienarodzonych dzieci.
Ciekawe czy organizację proaborcyjne opublikują wkrótce analogiczną listę firm, które wspierają ruch pro-life, jako złych kapitalistów wspierających łamanie praw człowieka.
Read more »

Monday, October 01, 2007

Bal Kapitalizmu już wkrótce!

Niecałe dwa tygodnie zostały do Balu Kapitalizmu, największej wolnorynkowej imprezy w sercu brukselskiej biurokracji, na której będą się bawić eksperci, dziennikarze, politycy i biznesmeni, na co dzień ciężko pracujący na rzecz uwolnienia gospodarki.
Read more »