Prezydent, katolik
Prawdopodobnie w drugiej połowie 2009 r. Unia Europejska będzie miała swojego prezydenta. Najpewniej będzie nim katolik.
Nowy prezydent Rady Europy zostanie wybrany po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez wszystkie kraje członkowskie. Stanie się to nie wcześniej niż w 2009 r. Zgodnie z Traktatem, prezydent RE będzie sprawował swój urząd przez kolejne 2,5 roku. Na politycznej giełdzie najczęściej pojawiają się dwa nazwiska: Jean-Claude Juncker oraz Tony Blair. Obu polityków dzieli spojrzenie na gospodarkę, a łączy to, że obaj są katolikami.
Konserwatysta i socjalista
Premier Jean-Claude Juncker, polityk konserwatywnej Chrześcijańskiej Partii Socjalnej, zrobił spektakularną karierę na arenie europejskiej i jest wymieniany jednym tchem jako faworyt do objęcia fotela prezydenckiego. Juncker urodził się w Redagne-sur-Attert w zachodniej części księstwa w końcu 1954 r. Wychowywał się w Belvaux, na południu kraju, gdzie wpływy komunistów i socjalistów były ogromne. Na kształtowanie się jego socjalistycznych poglądów miał duży wpływ ojciec ? aktywny działacz Konfederacji Chrześcijańskich Związków Zawodowych, ale także żołnierz Wermachtu, zaciągnięty siłą do wojska.
Po maturze Juncker udaje się na studia do Strasburga. Kończy prawo i poznaje swoją przyszłą żonę Christiane. Od początku swojej kariery politycznej związany jest z chrześcijańskimi socjalistami. Pięć lat po wstąpieniu do partii w 1974 r. zostaje wybrany jej sekretarzem. Następnie, w wieku zaledwie 28 lat, zostaje mianowany sekretarzem stanu w departamencie pracy i polityki społecznej. W 1984 r. po raz pierwszy zostaje wybrany do luksemburskiego parlamentu. Zostaje ministrem pracy w rządzie Jacques?a Santera. Rok później Luksemburg obejmuje przewodnictwo w Radzie Wspólnot Europejskich, a przyszły premier tego kraju przewodniczy komisjom: spraw społecznych i budżetowej. Wówczas zaraża się ideą wspólnej, zjednoczonej Europy i postanawia poświęcić się sprawom europejskim.
W 1989 r. zostaje ministrem pracy i finansów. Polityczne salony stoją przed nim otworem. Jednak tego samego roku ulega ciężkiemu wypadkowi samochodowemu i jego kariera wisi na włosku. Dwa tygodnie leży w śpiączce, ale wraca do zdrowia. Od 1991 r. przewodniczy grupie europejskich ministrów finansów ECOFIN. Jest jednym z ojców Traktatu z Maastricht oraz unii monetarnej. Wreszcie zostaje premierem swego kraju. Skupia się na polityce społecznej, także na poziomie europejskim. Jest zwolennikiem rozszerzenia Unii na wschód.
Jean-Claude Juncker był także wielkim entuzjastą Traktatu Konstytucyjnego i Traktatu Lizbońskiego, który jak przyznaje ?jest w 90-95 proc. taki sam jak konsytuacja?. Jest zwolennikiem budowania ?społecznego wymiaru Unii?, a nie tylko wspólnego rynku, czyli skupiania się na kwestiach gospodarczych.
Neofita i zwolennik rynku
Wiele krajów chciałoby mieć za premiera takiego socjalistę jakim jest Tony Blair. Jak na socjalistę Blair był odważnym reformatorem, stawiając sobie za cel wzrost gospodarczy kraju, niski poziom bezrobocia i zmiany w systemie socjalnym. Rządy Blaira prowadziły liberalną politykę gospodarczą, a jego lewicowość przejawiała się głównie w kwestiach obyczajowych (np. ochrona mniejszości seksualnych). Blair, podobnie jak Thatcher, uniezależnił politykę od wpływu związków zawodowych, co stało się jednak fenomenem na lewicy.
Był prekursorem reformy ustrojowej Królestwa. Decentralizacja wzmocniła rolę samorządów lokalnych i przybliżyła władze do ludu. Blair odgrywał także znaczącą rolę w pojednaniu protestantów z katolikami. Nic dziwnego, jego żona jest gorliwą katoliczką, a on sam postanowił w końcu zmienić wyznanie. Odtąd wspólne pojawienie się w kościele nie było już źródłem niekończących się plotek i spekulacji.
Były premier Wielkiej Brytanii nie odnosił wyłącznie sukcesów. Za jego rządów laburzyści nie mogli opędzić się od oskarżeń o korupcję, a kraj został wciągnięty w niekończący się konflikt w Iraku. Należy jednak pamiętać, że ów polityk miał odwagę złamać lewicowe tabu w takich obszarach państwa opiekuńczego jak ochrona zdrowia, edukacja i pomoc społeczna. W zarządzanie szkołami finansowanymi z pieniędzy publicznych zaangażowano związki wyznaniowe, organizacje społeczne i komitety rodziców. Zwiększono efektywność wydawanych środków. Szkolnictwo wyższe zaczęło przeżywać swoje złote czasy. Podczas, gdy blisko połowa młodych Brytyjczyków wybiera się na studia, rząd Blaira konsekwentnie? podnosił czesne za studia na uczelniach państwowych.
Pochodzący z zamożnej, prawniczej rodziny Tony Blair ukończył studia na Oksfordzie. Był najmłodszym premierem Wielkiej Brytanii od 1812 r. W 1999 r. został wiceprzewodniczącym Międzynarodówki Socjalistycznej. Teraz wybiera się na urząd prezydenta Unii Europejskiej. Blair może liczyć nie tylko na poparcie jego ziomków, ale także Francji. Prezydent Nicolas Sarkozy wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla kandydatury Blaira. Przeciwnicy byłego premiera Wielkiej Brytanii już teraz wytoczyli swoje działa. Jean-Claude Juncker zwrócił uwagę, że Wielka Brytania tak naprawdę funkcjonuje na marginesie Unii: nie należy ani do strefy euro, ani do Schengen. Brytyjczycy są też maruderami w kwestiach społecznych: harmonizacji podatków, prawa pracy oraz ratyfikacji Karty Praw Podstawowych.
Cały tekst w najnowszym wydaniu tygodnika Najwyższy Czas!
Nowy prezydent Rady Europy zostanie wybrany po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez wszystkie kraje członkowskie. Stanie się to nie wcześniej niż w 2009 r. Zgodnie z Traktatem, prezydent RE będzie sprawował swój urząd przez kolejne 2,5 roku. Na politycznej giełdzie najczęściej pojawiają się dwa nazwiska: Jean-Claude Juncker oraz Tony Blair. Obu polityków dzieli spojrzenie na gospodarkę, a łączy to, że obaj są katolikami.
Konserwatysta i socjalista
Premier Jean-Claude Juncker, polityk konserwatywnej Chrześcijańskiej Partii Socjalnej, zrobił spektakularną karierę na arenie europejskiej i jest wymieniany jednym tchem jako faworyt do objęcia fotela prezydenckiego. Juncker urodził się w Redagne-sur-Attert w zachodniej części księstwa w końcu 1954 r. Wychowywał się w Belvaux, na południu kraju, gdzie wpływy komunistów i socjalistów były ogromne. Na kształtowanie się jego socjalistycznych poglądów miał duży wpływ ojciec ? aktywny działacz Konfederacji Chrześcijańskich Związków Zawodowych, ale także żołnierz Wermachtu, zaciągnięty siłą do wojska.
Po maturze Juncker udaje się na studia do Strasburga. Kończy prawo i poznaje swoją przyszłą żonę Christiane. Od początku swojej kariery politycznej związany jest z chrześcijańskimi socjalistami. Pięć lat po wstąpieniu do partii w 1974 r. zostaje wybrany jej sekretarzem. Następnie, w wieku zaledwie 28 lat, zostaje mianowany sekretarzem stanu w departamencie pracy i polityki społecznej. W 1984 r. po raz pierwszy zostaje wybrany do luksemburskiego parlamentu. Zostaje ministrem pracy w rządzie Jacques?a Santera. Rok później Luksemburg obejmuje przewodnictwo w Radzie Wspólnot Europejskich, a przyszły premier tego kraju przewodniczy komisjom: spraw społecznych i budżetowej. Wówczas zaraża się ideą wspólnej, zjednoczonej Europy i postanawia poświęcić się sprawom europejskim.
W 1989 r. zostaje ministrem pracy i finansów. Polityczne salony stoją przed nim otworem. Jednak tego samego roku ulega ciężkiemu wypadkowi samochodowemu i jego kariera wisi na włosku. Dwa tygodnie leży w śpiączce, ale wraca do zdrowia. Od 1991 r. przewodniczy grupie europejskich ministrów finansów ECOFIN. Jest jednym z ojców Traktatu z Maastricht oraz unii monetarnej. Wreszcie zostaje premierem swego kraju. Skupia się na polityce społecznej, także na poziomie europejskim. Jest zwolennikiem rozszerzenia Unii na wschód.
Jean-Claude Juncker był także wielkim entuzjastą Traktatu Konstytucyjnego i Traktatu Lizbońskiego, który jak przyznaje ?jest w 90-95 proc. taki sam jak konsytuacja?. Jest zwolennikiem budowania ?społecznego wymiaru Unii?, a nie tylko wspólnego rynku, czyli skupiania się na kwestiach gospodarczych.
Neofita i zwolennik rynku
Wiele krajów chciałoby mieć za premiera takiego socjalistę jakim jest Tony Blair. Jak na socjalistę Blair był odważnym reformatorem, stawiając sobie za cel wzrost gospodarczy kraju, niski poziom bezrobocia i zmiany w systemie socjalnym. Rządy Blaira prowadziły liberalną politykę gospodarczą, a jego lewicowość przejawiała się głównie w kwestiach obyczajowych (np. ochrona mniejszości seksualnych). Blair, podobnie jak Thatcher, uniezależnił politykę od wpływu związków zawodowych, co stało się jednak fenomenem na lewicy.
Był prekursorem reformy ustrojowej Królestwa. Decentralizacja wzmocniła rolę samorządów lokalnych i przybliżyła władze do ludu. Blair odgrywał także znaczącą rolę w pojednaniu protestantów z katolikami. Nic dziwnego, jego żona jest gorliwą katoliczką, a on sam postanowił w końcu zmienić wyznanie. Odtąd wspólne pojawienie się w kościele nie było już źródłem niekończących się plotek i spekulacji.
Były premier Wielkiej Brytanii nie odnosił wyłącznie sukcesów. Za jego rządów laburzyści nie mogli opędzić się od oskarżeń o korupcję, a kraj został wciągnięty w niekończący się konflikt w Iraku. Należy jednak pamiętać, że ów polityk miał odwagę złamać lewicowe tabu w takich obszarach państwa opiekuńczego jak ochrona zdrowia, edukacja i pomoc społeczna. W zarządzanie szkołami finansowanymi z pieniędzy publicznych zaangażowano związki wyznaniowe, organizacje społeczne i komitety rodziców. Zwiększono efektywność wydawanych środków. Szkolnictwo wyższe zaczęło przeżywać swoje złote czasy. Podczas, gdy blisko połowa młodych Brytyjczyków wybiera się na studia, rząd Blaira konsekwentnie? podnosił czesne za studia na uczelniach państwowych.
Pochodzący z zamożnej, prawniczej rodziny Tony Blair ukończył studia na Oksfordzie. Był najmłodszym premierem Wielkiej Brytanii od 1812 r. W 1999 r. został wiceprzewodniczącym Międzynarodówki Socjalistycznej. Teraz wybiera się na urząd prezydenta Unii Europejskiej. Blair może liczyć nie tylko na poparcie jego ziomków, ale także Francji. Prezydent Nicolas Sarkozy wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla kandydatury Blaira. Przeciwnicy byłego premiera Wielkiej Brytanii już teraz wytoczyli swoje działa. Jean-Claude Juncker zwrócił uwagę, że Wielka Brytania tak naprawdę funkcjonuje na marginesie Unii: nie należy ani do strefy euro, ani do Schengen. Brytyjczycy są też maruderami w kwestiach społecznych: harmonizacji podatków, prawa pracy oraz ratyfikacji Karty Praw Podstawowych.
Cały tekst w najnowszym wydaniu tygodnika Najwyższy Czas!

« Home