Publicystyka w Rzeczpospolitej
Zamiast realizować niekorzystną dla kraju unijną politykę ograniczania emisji CO2, Polska powinna jak najszybciej zbudować własną elektrownię atomową
Absurdalna polityka ograniczania za wszelką cenę emisji dwutlenku węgla do atmosfery może oznaczać dla Polski totalną zapaść gospodarczą ? wynika z raportu przygotowanego dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej. Realizacja założeń z Brukseli będzie kosztowała nasz kraj w latach 2010 ? 2030 astronomiczną sumę 6,73 bln złotych, z czego 160 mld złotych to bezpośrednie koszty, które trzeba będzie ponieść w związku z niezbędnymi inwestycjami, a pozostała kwota to pośrednie koszty związane ze spadkiem PKB, wzrostem cen na rynku, uszczupleniem realnych dochodów gospodarstw domowych i pozostałymi stratami. Jak gigantyczne spustoszenie może wywołać uleganie ekologicznej poprawności? Wystarczy porównać owe niewyobrażalne kwoty do kosztów inwestycji w energetykę jądrową. Według ekspertów ds. atomistyki koszt budowy przeciętnego reaktora to 4 mld euro. Właśnie tyle ma kosztować uruchomienie nowego reaktora w elektrowni Ignalina na Litwie, w co zaangażowana jest strona polska. Analogiczną kwotę zapłacą Bułgarzy Rosjanom za budową reaktora w nowej elektrowni w Belene. Z kolei budowa pierwszego w świecie reaktora termojądrowego ITER w okolicach Marsylii pochłonie 10 mld euro.
Gdyby Polska przesunęła kwoty konieczne do podjęcia walki z "globalnym ociepleniem" na budowę elektrowni atomowych, wystarczyłoby na zbudowanie co najmniej dziesięciu reaktorów atomowych. Szacując przeciętną moc nowoczesnego reaktora typu PWR (wodno-ciśnieniowy) na 1300 MWe, Polska dysponowałaby wówczas mocą 13 000 MWe, prawie dwukrotnie większą niż dzisiejsza Hiszpania.
Naturalnie powyższe obliczenia są użyteczne wyłącznie dla niniejszej publicystyki. Rodzima energetyka tak czy siak wymaga ogromnych nakładów. Wątpliwy jest sukces budowy kilku tak dużych inwestycji jednocześnie. Niemniej szacunki pokazują jasno, że kierunek obrany przez kolejne rządy, ograniczający się do spełnienia woli ośrodków decyzyjnych usytuowanych poza granicami naszego kraju, oznacza niebezpieczeństwo wywołania w Polsce kryzysu gospodarczego i dalszego uzależniania państwa od importu energii z regionów niestabilnych politycznie.
Wiecej tu
Absurdalna polityka ograniczania za wszelką cenę emisji dwutlenku węgla do atmosfery może oznaczać dla Polski totalną zapaść gospodarczą ? wynika z raportu przygotowanego dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej. Realizacja założeń z Brukseli będzie kosztowała nasz kraj w latach 2010 ? 2030 astronomiczną sumę 6,73 bln złotych, z czego 160 mld złotych to bezpośrednie koszty, które trzeba będzie ponieść w związku z niezbędnymi inwestycjami, a pozostała kwota to pośrednie koszty związane ze spadkiem PKB, wzrostem cen na rynku, uszczupleniem realnych dochodów gospodarstw domowych i pozostałymi stratami. Jak gigantyczne spustoszenie może wywołać uleganie ekologicznej poprawności? Wystarczy porównać owe niewyobrażalne kwoty do kosztów inwestycji w energetykę jądrową. Według ekspertów ds. atomistyki koszt budowy przeciętnego reaktora to 4 mld euro. Właśnie tyle ma kosztować uruchomienie nowego reaktora w elektrowni Ignalina na Litwie, w co zaangażowana jest strona polska. Analogiczną kwotę zapłacą Bułgarzy Rosjanom za budową reaktora w nowej elektrowni w Belene. Z kolei budowa pierwszego w świecie reaktora termojądrowego ITER w okolicach Marsylii pochłonie 10 mld euro.
Gdyby Polska przesunęła kwoty konieczne do podjęcia walki z "globalnym ociepleniem" na budowę elektrowni atomowych, wystarczyłoby na zbudowanie co najmniej dziesięciu reaktorów atomowych. Szacując przeciętną moc nowoczesnego reaktora typu PWR (wodno-ciśnieniowy) na 1300 MWe, Polska dysponowałaby wówczas mocą 13 000 MWe, prawie dwukrotnie większą niż dzisiejsza Hiszpania.
Naturalnie powyższe obliczenia są użyteczne wyłącznie dla niniejszej publicystyki. Rodzima energetyka tak czy siak wymaga ogromnych nakładów. Wątpliwy jest sukces budowy kilku tak dużych inwestycji jednocześnie. Niemniej szacunki pokazują jasno, że kierunek obrany przez kolejne rządy, ograniczający się do spełnienia woli ośrodków decyzyjnych usytuowanych poza granicami naszego kraju, oznacza niebezpieczeństwo wywołania w Polsce kryzysu gospodarczego i dalszego uzależniania państwa od importu energii z regionów niestabilnych politycznie.
Wiecej tu

« Home